Okazały gmach kamienicy „Pod Orłem” odsłonił swoje piękno i bogate zdobienia elewacji. Od wiosny przy ul. 11 Listopada w Bielsku-Białej realizowane były prace rewitalizacyjne zabytku, które dofinansowaniem w kwocie ponad 490 tys. zł wsparł miejski konserwator zabytków. Środki pochodzą z budżetu miasta.

Obiekt wzniesiony został w stylu neobarokowo-klacysystycznym, przez Jakuba Grossa, fabrykanta wódek i likierów z Białej, na wzór hoteli wiedeńskich. Historyczna nazwa hotelu „Pod Czarnym Orłem” - była ukłonem w stronę panującej dynastii Habsburgów, a orzeł do dziś dumnie wieńczy szczyt kamienicy. Czteropiętrowa kamienica została ukończona w 1905 roku. Fasada pokryta jest urozmaiconymi ozdobami w postaci jońskich pilastrów, medalionów z orłami, lwich pysków, wazonów oraz stylizowanym orłem i puttami u szczytu.

W czasach swojej świetności nazywano go „Bristolem Północy”. Na gości czekało 50 komfortowych pokoi, nowoczesne windy, a nawet telefon międzymiastowy, co na początku ubiegłego stulecia było rzadkością. W murach hotelu gościły wybitne postacie historyczne, w tym arcyksiążę Karol Franciszek Józef i marszałek Józef Piłsudski. Obiekt widział jednak nie tylko elity – w 1938 roku zameldował się tutaj owiany złą sławą Nikifor Florian Maruszeczko, uznawany za jednego z najgroźniejszych przestępców II RP.

Kamienica przez lata czymś znacznie więcej niż tylko eleganckim hotelem. To właśnie w nim koncentrowało się życie kulturalne i społeczne Białej - w salach odbywały się bale, spektakle i patriotyczne manifestacje. Gmach gościł również sportowców, będąc areną walk zapaśniczych oraz miejscem spotkań członków „Sokoła”. Na początku lat 90. przeprowadzono kompletną renowację, w wyniku której powstał pasaż handlowy.

bb