Oddali im oszczędności życia i sztabki złota. Rusza proces gangu bezwzględnych oszustów
Kilkoro pokrzywdzonych padło ofiarą bezwzględnych oszustów podających się za policjantów, a seniorzy z powiatu żywieckiego przekazali im blisko 1,5 mln zł. W ostatnich dniach do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej trafił akt oskarżenia przeciwko trzem mężczyznom odpowiedzialnym oszutwa metodą na policjantów.
Na ławie oskarżonych zasiądą 42-letni Sebastian L., 34-letni Rikardo M. oraz 30-letni Rajmond C. Śledztwo w tej sprawie nadzorowała Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. - Wszyscy oskarżeni są obywatelami polskimi - precyzuje Małgorzata Moś-Brachowska, rzecznik prasowa bielskiej prokuratury.
Grupa działała metodą na tzw. policjanta, wyłudzając oszczędności od starszych osób. Do najpoważniejszego zdarzenia doszło pod koniec września ub. roku w powiecie żywieckim. Oszuści skontaktowali się z małżeństwem, podając się najpierw za listonosza, a w kolejnym połączeniu za funkcjonariusza Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. W ten sposób budowali zaufanie i legendę do oszustwa.
Pod pretekstem chronienia oszczędności przed fałszywymi doręczycielami, nakłonili pokrzywdzonych do spakowania pieniędzy i sztabek złota. - Następnie polecił jednemu z małżonków ich spakowanie do pojemnika, sporządzenie pisemnej zgody na współpracę z policją i przekazanie osobie, która pojawi się w ich domu, po uprzednim wypowiedzeniu przez nią ustalonego hasła - mówi prokurator Moś-Brachowska.
Następnie do domu pokrzywdzonych przyszedł oskarżony Sebastian L., który odebrał reklamówkę z zawartością środków pieniężnych oraz sztabek złota o łącznej wartości blisko 1,5 miliona złotych.
Śledczy udowodnili oskarżonym udział w trzech kolejnych tego typu przestępstwach, popełnionych we wrześniu i październiku ub. roku na terenie Oświęcimia oraz Tarnowskich Gór. W następstwie oszustwa wyłudzili kwoty odpowiednio 35 i 31,1 tys. zł, a w trzecim oszustwie kwota nie została ustalona. W jednym z przypadków Sebastian L. użył wobec pokrzywdzonej przemocy fizycznej, siłą zabierając pieniędze.
Funkcjonariusze zatrzymali Sebastiana L. na początku listopada ub. roku, w grudniu w ręce służb wpadł Rikardo M., a w marcu zatrzymany został Rajmond C. Oskarżonym zarzucono popełnienie wspólnie i w porozumieniu z innymi nieustalonymi osobami czterech przestępstw oszustwa oraz usiłowania oszustwa, w tym w warunkach wielkiej wartości mienia, a także dodatkowo kradzieży rozbójniczej.
Na wniosek prokuratora zastosowano wobec całej trójki tymczasowe aresztowanie, które po skierowaniu aktu oskarżenia zostało przedłużone na dalszy okres. Sebastianowi L. i Rajmondowi C. grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast Rikardowi M., ze względu na recydywę, grozi do 15 lat więzienia.
bb
Oceń artykuł:
28 2Komentarze 2
