„Dzieci się budzą, ludzie nie mogą spać”. Dlaczego nocą prowadzone jest czyszczenie ulic?
Szum obracających się szczotek i migające lampy są utrapieniem na Leszczynach. - Co drugą noc zamiata ulice, nie pozwalając spać - irytuje się kobieta mieszkająca w pobliżu bielskiego batalionu. Miejski Zarząd Dróg wyjaśnia, że przepisy nie zabraniają prowadzenia prac porządkowych w godzinach nocnych, a wtedy ruch na ulicy jest najmniejszy i przejazd zamiatarki nie powoduje tworzeniu się zatorów. - Organizując prace staramy się pogodzić obie potrzeby - ograniczać uciążliwość dla kierowców i zapewnić właściwy standard utrzymania ulic - mówi dyrektor Marcin Burdziński.
- Przez całe wakacje, późnym wieczorem i w nocy, jeździ ulicami czyszczarka. Nie dość, że jeździ pierwszą turę koło 22, to z powrotem nawet o 2 w nocy. I tak co drugi dzień - irytuje się kobieta, która precyzuje, że problem dotyczy rejonu ul. Bardowskiego, Poniatowskiego i Leszczyńskiej w Bielsku-Białej. Na dowód przesłała na naszą redakcyjną skrzynkę dwa nagrania, gdy pojazd zamiata ulice i zawraca.
Szum szczotek i mrugające lampy
- Nie dość, że samochód hałasuje, to jeszcze ma świetlne sygnały i jedzie bardzo powolutku. Dzieci się budzą, ludzie nie mogą spać - pisze kobieta. Jej zdaniem, latem ulice są suche i nie ma konieczności ich czyszczenia. - Przecież to są koszty, a ulice nie są jakieś brudne. Pisałam do MZD, ale cisza - skarży się.
Mechaniczne czyszczenie ulic specjalistycznymi samochodami realizuje na zlecenie MZD firma Dromar. To ten sam podmiot, który dba o zimowe utrzymanie dróg, a latem prowadzi prace porządkowe. Podpisany w ubiegłym roku kontrakt zawiera dokładną specyfikację letniego utrzymania ulic i chodników.
- Prowadzenie części prac porządkowych w godzinach nocnych jest uzasadnione względami organizacyjnymi i bezpieczeństwem ruchu. Przy mniejszym natężeniu ruchu zamiatarki mogą wykonywać swoje zadania sprawniej, bez powodowania dodatkowych zatorów, ograniczania przepustowości ulic czy stwarzania niepotrzebnych utrudnień dla kierowców - tłumaczy Marcin Burdziński, zastępca dyrektora MZD.
Za dnia tworzyłyby się zatory
Zdaniem drogowców, w świetle obowiązujących przepisów nie ma podstaw do twierdzenia, że zamiatarka nie może wykonywać prac na drodze wyłącznie dlatego, że robi to nocą. O legalności i prawidłowości prowadzonych prac decyduje podstawa prawna realizacji zadania, sposób prowadzenia prac oraz przestrzeganie obowiązujących norm dotyczących ochrony przed hałasem i zakłócania spoczynku nocnego.
- Dopuszczalność prowadzenia prac w godzinach nocnych nie oznacza, że uciążliwość dla mieszkańców jest przez nas ignorowana - zapewnia dyrektor Burdziński i dodaje, że wykonawca jest zobowiązany do wykorzystywania sprzętu techniczne sprawnego i możliwie cichego, ma unikać kumulowania prac w jednym rejonie oraz nie prowadzić najbardziej uciążliwych prac nocą w pobliżu budynków mieszkalnych.
- Organizując prace porządkowe, staramy się pogodzić obie potrzeby - ograniczać uciążliwość dla mieszkańców i zapewnić właściwy standard utrzymania miejskiej przestrzeni - dodaje Marcin Burdziński.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
46 32Komentarze 5
