Prokuratorskie zarzuty usłyszał jeden ze sprawców pobicia do którego doszło w marcu na skwerze marzeń na osiedlu Wojska Polskiego. 25-latek nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień. Z ustaleń portalu wynika, że to czynny sportowiec i piłkarz bielskiego klubu piłkarskiego występującego w piątej lidze.

Kilka dni temu Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej opublikowała zdjęcia z kamer monitoringu na których widoczne są sylwetki dwóch młodych mężczyzn. Osoby te są poszukiwane, bo najprawdopodobniej mają bezpośredni związek z pobiciem do którego doszło w marcu na osiedlu Wojska Polskiego (zdjęcia w artykule: Brutalne pobicie na bielskim osiedlu. Policja publikuje wizerunki poszukiwanych mężczyzn).

W rękach kryminalnych od pewnego czasu jest już jeden ze sprawców pobicia. 25-latek nie współpracuje z organami ścigania i odmawia składania wyjaśnień. To z tego względu funkcjonariusze zdecydowali się na opublikowanie zdjęć z monitoringu stacji paliw na którym widać sylwetki jego kolegów - jeden z nich to bezpośredni uczestnik bójki, który zadawał ciosy. Drugi miał tylko przyglądać się całej sytuacji. 

Z naszych ustaleń potwierdzonych w dwóch źródłach wynika, że 25-latek z zarzutami, to czynny sportowiec i piłkarz BKS Stal - w rozpoczętym niedawno sezonie regularnie pojawi się w składzie klubu występującego w piątej lidze. - To nie pierwszy jego konflikt z prawem - słyszymy ze źródeł znających sprawę.

Ofiarą młodych chuliganów padł 55-latek, który był przez nich bity i kopany po całym ciele. Motyw? Czapka, której nie chciał oddać. Grupa czterech mężczyzn poznała się na stacji, a później wspólnie spędzała czas na osiedlu, najpewniej spożywając alkohol. Pokrzywdzony zdołał uciec swoim oprawcom, a pomocy udzielił mu kierowca autobusu MZK. 55-latek doznał obrażeń całego ciała, w tym głowy i oka.

bak