Wypadek z udziałem spadochroniarza był powodem interwencji śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w masywie Skrzycznego. Jak ustaliliśmy, poważnie ranny został 53-latek, który na pokładzie maszyny trafił do szpitala w Bielsku-Białej.

Do zdarzenia doszło wczoraj przed godz. 19.30. Jako pierwsi na miejsce dotarli ratownicy GOPR, którzy udzielili poszkodowanemu niezbędnej pomocy. Ze względu na charakter obrażeń i podejrzenie urazu kręgosłupa, podjęto decyzję o wezwaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Jak przekazała nam Justyna Sochacka, rzecznik LPR, w wypadku poszkodowany został 53-latek. - Z urazem kończyn dolnych został przetransportowany do szpitala w Bielsku-Białej - słyszymy. Z naszych ustaleń wynika, że poszkodowany to spadochroniarz, który wykonywał skok w większej grupie osób z samolotu An-2.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wyjaśnieniem dokładnych okoliczności i przyczyn tego zdarzenia powinna zająć się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Do tej pory w jej oficjalnym rejestrze zdarzeń nie odnotowano jednak zgłoszenia dotyczącego wypadku w masywie Skrzycznego.

bb