W wymagających remontu zabudowaniach, gdzie 100 lat temu mieściła się stajnia, powstanie miejsce ukrycia i siedziba dyrekcji Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej? Władze powiatu rozmawiały o tym z wojewodą Markiem Wójcikiem.

W sierpniu wojewoda pojawił się przy ul. Sobieskiego w Bielsku-Białej i ze starostą Andrzejem Płonką, wicestarostą Bartłomiejem Fajferem oraz dyrekcją wizytował placówkę. Zakończony został remont parkingu i dróg wewnętrznych, który w okresie jesiennym dał się mocno we znaki pacjentom i ich rodzicom. Utworzono także pracownię rezonansu magnetycznego, a wcześniej zakończono modernizację izby przyjęć.

Nie to było jednak celem wizyty. Powiat Bielski myśli już o kolejnych inwestycjach. Obiekt, w których działa szpital, to dawne koszary wojskowe. Od strony budynku VIII Liceum Ogólnokształcącego znajduje się budynek o powierzchni kilkuset metrów, w których na przełomie XIX i XX wieku funkcjonowała stajnia.

To o nim z wojewodą śląskim rozmawiali samorządowcy, bo jest plan by zmodernizować i wykorzystać budynek. - Zrodziła się koncepcja, by przebudować budynek. Chcieliśmy utworzyć w nim na dole miejsca ukrycia dla pacjentów i personelu, a na górę przenieść administrację z budynku głównego, w którym uzyskalibyśmy miejsce na dodatkowe łóżka szpitalne - mówi nam wicestarosta Bartłomiej Fajfer.

Po rozmowach z wojewodą powiat planuje zlecić przygotowanie programu funkcjonalno-użytkowego i będzie wnioskował o środki finansowe z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej z którego realizowane są zadania związane z budową miejsc ukrycia. Pula ponad 500 mln zł na ten rok została już przez służby wojewody rozdysponowana, ale fundusz i nabór wniosków kontynuowany będzie w kolejnych latach.

bak