Miasto stawia na promocję Bielska-Białej w dwóch filmach. To dokumenty o lokalnych artystach - foto
350 tys. zł planuje wydatkować miasto Bielsko-Biała na promocję w dwóch dokumentach, których premiera planowana jest w przyszłym roku. Pierwszy z nich opowiadać ma o życiu Marii Koterbskiej, drugi o zespole Golec uOrkiestra.
Środki na ten cel wpisano do wieloletniej prognozy finansowej podczas ostatniej sesji. Zapytaliśmy o szczegoły w Ratuszu. Urzędnicy wyjaśniają, że do magisratu wpłynęły oferty dotyczące promocji miasta Bielska-Białej w ramach produkcji filmowych. Oba projekty dotyczą filmów dokumentalnych poświęconych odpowiednio Marii Koterbskiej oraz zespołowi Golec uOrkiestra. Premiery filmów planowane są na 2027 rok.
Na obecnym etapie trwają prace związane z przygotowaniem przedsięwzięć do realizacji. Po wyrażeniu zgody przez radnych kolejnym etapem zawarcie stosownych umów z podmiotami realizującymi produkcje.
- Umowy te będą szczegółowo określały zakres współpracy, wzajemne zobowiązania stron, a także oczekiwany zakres działań promocyjnych związanych z miastem Bielskiem-Białą. Na obecnym etapie, nie zostały jeszcze określone warunki współpracy - przekazano nam w Ratuszu. Na promocję w dokumencie o Marii Koterbskiej planuje się przeznaczyć 150 tys. zł, a w filmie o Golec uOrkiestrze kolejne 200 tys. zł.
Pierwsza z produkcji była zapowiadana na początku roku. Reżyserem jest Maciej Kozłowski, a w powstawanie dokumentu włączył się syn artystki Roman Frankl. Projekt uzyskał dofinansowanie z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, a twórcy zapowiadają, że chcą pokazać artystkę taką, jaka była naprawdę.
Znacznie mniej wiadomo o dokumencie na temat zespołu Golec uOrkiestra. Artyści w ostatnich tygodniach informowali o realzacji zdjęć do filmu, ale nie znaleźliśmy żadnych szczegółów produkcji.
bb
Oceń artykuł:
29 92
Zamiast promować znaną niegdyś markę "Bielsko-Biała" wymyślają przydomki i pseudonimy typu Miasto Splotów i i inne BBzdury. A teraz będą płacić za pojawienie się w filmach promujących inne marki. Nie wystarczy, że jesteśmy Indianami Polski? :D A jak już przy tym jesteśmy, to za opracowanie pani Gorgoń-Mróz zapłaciło miasto do spółki ze stowarzyszeniem, którego prezesem jest nie kto inny tylko nasz pan prezydent Jarosław.