Kto dziś rano planuje wizytę na stacji benzynowej może przeżyć niemały szok. Przestały obowiązywać przepisy wprowadzające niższy podatek VAT na paliwa i ceny wystrzeliły. Diesel na stacji Orlen w Bielsku-Białej podrożał o ponad 1 zł.

Rządowy pakiet CPN, od słów Ceny Paliw Niżej, obowiązywał od połowy sierpnia. Donald Tusk uzasadniał, że w ten sposób chce ulżyć Polakom powracającym z wakacji. Podobnie jak wiosną ceny paliw były ustalane w drodze rozporządzenia przez ministra energii i nie mogły przekraczać ustalonych granic maksymalnych.

Poniedziałek był ostatnim dniem obowiązywania pakietu Ceny Paliw Niżej, który wprowadzał obniżoną do 8 proc. stawkę VAT na paliwa oraz maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego. Zgodnie z rozporządzeniem ministra litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,64 zł, benzyny 98 - 8,46 zł, a oleju napędowego - 7,31 zł.

Analitycy spodziewali się, że od wtorku ceny na stacjach wzrosną średnio od 60 do 90 groszy za litr. Bardzo mocno się mylili patrząc na to, jak wystrzeliły ceny na stacji państwowego koncernu Orlen.

O północny na stacji przy ul. Bystrzańskiej w Bielsku-Białej cena benzyny 95-oktanowej wzrosła z 6,64 do 7,64 zł za litr, oleju napędowego z 7,31 do 8,39 zł za litr, a benzyny 98-oktanowej z 7,46 do 8,49 zł za litr.

bb