Prawo jazdy w kieszeni, doświadczenia brak. Ta grupa kierowców ma poważny problem
Wrzesień oznacza nie tylko powrót do szkoły. To także moment, kiedy na drogach pojawia się więcej młodych, niedoświadczonych kierowców. Statystyki nie pozostawiają złudzeń – grupa 18–24 lata ma najwyższy wskaźnik wypadków w przeliczeniu na liczbę mieszkańców.
Pierwszy samochód. Pierwsze samodzielne trasy. Pierwszy dojazd na uczelnię albo do pracy bez rodziców siedzących na fotelu obok.
Dla wielu młodych osób wrzesień może oznaczać początek zupełnie nowej codzienności. I choć prawo jazdy daje poczucie niezależności, doświadczenia za kierownicą nie da się zdobyć w kilka tygodni.
Dane Policji pokazują, że w 2025 roku kierowcy w wieku 18–24 lata byli sprawcami 2941 wypadków drogowych. W tych zdarzeniach zginęło 231 osób, a 3896 zostało rannych. Co więcej, właśnie ta grupa miała najwyższy wskaźnik liczby wypadków na 10 tys. mieszkańców – 11,70.
To liczby, obok których trudno przejść obojętnie.
Kilka sekund w centrum Bielska-Białej
Że do poważnego zdarzenia może dojść w zupełnie zwyczajnej sytuacji, pokazuje wydarzenie z 27 czerwca 2026 roku.
Przed południem na ul. 3 Maja w Bielsku-Białej doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych i autobusu MZK. Jeden z samochodów przewrócił się na dach.
Według policji kierujący Kią, włączając się do ruchu, nie ustąpił pierwszeństwa Renaultowi jadącemu prawidłowo lewym pasem. W wyniku zderzenia Renault wpadło w poślizg, uderzyło w autobus i dachowało. Dwie kobiety podróżujące Renaultem zostały przewiezione do szpitala.
Według lokalnych relacji za kierownicą Kii siedział młody kierowca. Kierowca jadący za zatrzymującym się autobusem w ostatniej chwili próbował ominąć przeszkodę i gwałtownie odbił na lewy pas, doprowadzając do zderzenia.
To przykład sytuacji, która może wydarzyć się w ciągu kilku sekund.
Nie potrzeba spektakularnego pościgu, bardzo dużej prędkości czy jazdy pod wpływem alkoholu. Czasem wystarczy spóźniona reakcja, błędna ocena sytuacji i gwałtowny manewr.
Dla kierowcy, który dopiero zdobywa doświadczenie, właśnie takie sytuacje mogą być szczególnie trudne.
Prawo jazdy uczy, jak prowadzić samochód. Doświadczenie uczy natomiast, jak reagować wtedy, gdy sytuacja na drodze zmienia się w ciągu kilku sekund.
„Mam tylko OC, bo było najtańsze”
Młody kierowca często zaczyna od kalkulatora ubezpieczenia. Wpisuje dane, porównuje składki i wybiera tę, która wygląda najlepiej dla portfela.
Nic dziwnego. OC dla młodych kierowców potrafi być wysokie, więc każda oszczędność wydaje się cenna.
Ale jest pewien haczyk: najtańsza polisa nie zawsze oznacza najlepszą ochronę.
– Cena nie powinna być jedynym kryterium wyboru. Czasami niewielka różnica w składce oznacza znacznie lepszy zakres ochrony albo dodatkowe usługi, które mogą naprawdę się przydać – mówi Grzegorz z Certis Ubezpieczenia.
I właśnie tutaj zaczyna się temat, o którym wielu kierowców przypomina sobie dopiero wtedy, kiedy samochód odmówi posłuszeństwa.
Awaria? Może się zdarzyć nawet 5 kilometrów od domu
Wyobraźmy sobie zwykły poniedziałkowy poranek.
Samochód nie odpala. Akumulator rozładowany. Do zajęć zostało 20 minut, do pracy jeszcze mniej. Telefon do znajomego? Może odbierze. Rodzice? Są w pracy. Mechanik? Nie wiadomo, czy będzie miał czas.
A przecież samochód zepsuł się kilka kilometrów od domu, a nie na środku autostrady podczas wakacyjnego wyjazdu.
Właśnie w takich sytuacjach może przydać się assistance.
– Wielu młodych kierowców kojarzy assistance przede wszystkim z dalekimi podróżami. Tymczasem pomoc może być potrzebna również kilka kilometrów od domu – przy awarii, rozładowanym akumulatorze czy przebitej oponie – wyjaśnia Grzegorz.
I nagle okazuje się, że kilkadziesiąt złotych różnicy w cenie polisy może mieć całkiem praktyczne znaczenie.
A co, jeśli pełne AC wydaje się za drogie?
Jest jeszcze jedno rozwiązanie, o którym szczególnie młodzi kierowcy mogą nie wiedzieć – AC Mini, nazywane również minicasco.
To coś pomiędzy samym OC a pełnym autocasco. Zakres jest mniejszy niż w klasycznym AC, ale dzięki temu polisa może być tańsza.
W zależności od wybranego wariantu może obejmować między innymi kradzież samochodu, szkody całkowite czy wybrane zdarzenia związane z żywiołami lub zwierzętami.
To może być interesująca opcja na przykład dla właściciela starszego samochodu, który chce zabezpieczyć się przed poważną stratą, ale pełne AC jest dla niego zbyt dużym wydatkiem.
I tutaj znowu wracamy do najważniejszej zasady: nie ma jednej polisy idealnej dla każdego kierowcy.
– Czasami klient przychodzi do nas z konkretnym założeniem: „Chcę tylko najtańsze OC”. Po rozmowie okazuje się jednak, że niewielkim kosztem można rozszerzyć ochronę albo wybrać rozwiązanie lepiej odpowiadające temu, jak korzysta z samochodu – mówi Grzegorz z Certis Ubezpieczenia.
AC Mini może więc być ciekawym kompromisem – ale tylko wtedy, gdy kierowca wie, przed czym właściwie chroni go dana wersja polisy, a przed czym nie.
To istotne, ponieważ zakres minicasco może znacząco różnić się w zależności od ubezpieczyciela i wariantu.
Właśnie dlatego przed zakupem warto nie tylko spojrzeć na cenę, ale też przeczytać, co naprawdę znajduje się w zakresie ochrony.
Nie każdy kierowca potrzebuje tego samego
Samochód używany wyłącznie do jazdy po mieście to zupełnie inna historia niż auto, którym codziennie pokonujemy kilkadziesiąt kilometrów.
Dlatego przy wyborze ubezpieczenia warto odpowiedzieć sobie na kilka prostych pytań: ile jeżdżę? Gdzie jeżdżę? Czy samochód służy mi głównie do dojazdów do pracy i na uczelnię, czy regularnie ruszam w dalsze trasy?
– Zanim zaproponujemy rozwiązanie, pytamy, jak samochód jest użytkowany, ile kilometrów kierowca pokonuje i czy jeździ głównie po mieście, czy również w dalsze trasy. Dopiero wtedy możemy dobrać ochronę do rzeczywistych potrzeb – mówi Grzegorz.
I właśnie dlatego rozmowa z doradcą może być czymś więcej niż zwykłym porównaniem cen.
Wrzesień to dobry moment, żeby sprawdzić swoją polisę
Na drogach zrobi się tłoczniej. Szkoły, uczelnie, praca, korki, pośpiech. Do tego kierowcy, którzy dopiero uczą się funkcjonować w tym wszystkim samodzielnie.
Nie da się przewidzieć każdej sytuacji. Można jednak zadbać o to, żeby w razie problemów nie zostać z nimi samemu.
W 2025 roku na polskich drogach odnotowano 20 925 wypadków, w których zginęło 1660 osób, a 24 590 zostało rannych. Policja odnotowała również 391 811 kolizji.
Dlatego wybierając ubezpieczenie, warto patrzeć nie tylko na kwotę znajdującą się na dole kalkulacji.
Bo pytanie nie powinno brzmieć wyłącznie:
„Ile zapłacę?”
Czasami ważniejsze jest:
„Co dostanę, kiedy naprawdę będę tego potrzebować?”
Jeśli jesteś młodym kierowcą albo po prostu chcesz sprawdzić, czy Twoja obecna polisa rzeczywiście odpowiada temu, jak korzystasz z samochodu, możesz skonsultować ją z doradcami Certis Ubezpieczenia.
Placówki w Bielsku-Białej znajdziesz przy ul. Szarotki 25 oraz ul. Krakowskiej 46.
Bo pierwsze kilometry za kierownicą powinny przede wszystkim dawać poczucie wolności. Dobrze dobrane ubezpieczenie może natomiast sprawić, że nawet wtedy, gdy wydarzy się coś nieprzewidzianego, łatwiej będzie zachować spokój.
Artykuł sponsorowany
Oceń artykuł:
2 2Komentarze 1


Klauzula informacyjna ›