Przebudowa starej hali na magazyn obrony cywilnej niepokoi działaczy partii Grzegorza Brauna. Alarmują oni o rzekomym zagrożeniu przyrody pod Szyndzielnią i zarzucają władzom Bielska-Białej działanie w konspiracji. Tymczasem cała procedura planistyczna była jawna, wymagała zgody radnych, a inwestycja dotyczy niespełna pół hektarowej działki na terenie ZIAD otoczonej z jednej strony betonowym placem manewrowym WORD. Ratusz podpisał umowę na projekt rozbiórki obecnego budynku i budowy nowej hali, której realizacja ma rozpocząć się w przyszłym roku.

List, który trafił do redakcji portalu utrzymany jest w alarmistycznym tonie i można odnieść wrażenie, że władze Bielska-Białej, działając z pogwałceniem procedur, planują budowę schronu. Dalej pada sugestia, że wszystko robione jest po kryjomu, a członek partii „dotarł” do dokumentów planistycznych.

Uchwała była publicznie głosowana na sesji

Trudno się z tym zgodzić. Uchwała o przystąpieniu do uchwalenia planu dla działki położonej w rejonie ul. Bliskiej w Bielsku-Białej była głosowana podczas majowej sesji. Bez dyskusji poparli ją jednogłośnie wszyscy radni, w tym opozycyjny klub PiS. Uchwała jest publicznie dostępna, a Biuro Rozwoju Miasta publikowało ogłoszenia o konsultacjach m.in. na stronie internetowej i w mediach społecznościowych.

Dalej działaczy partii Brauna niepokoi odstąpienie od procedury oddziaływania na środowisko, bo inwestycja dopuszcza wycinkę roślin, roboty ziemne, wykopy czy prace przy sieciach podziemnych.

- W rejonie pod Szyndzielnią znajdują się stare drzewa, tereny zielone i siedliska ptaków. Dlatego okoliczni mieszkańcy oczekują pełnej inwentaryzacji przyrodniczej - brzmi dalsza część listu i pada w nim zapewnienie, że mieszkańcy nie są przeciwko obronie cywilnej. - Są przeciwko działaniu po cichu i od końca. Jeśli inwestycja jest potrzebna i bezpieczna, Ratusz powinien jako pierwszy domagać się pełnej, jawnej i niezależnej oceny środowiskowej - brzmi stanowisko, jakby planowano wyciąć hektary lasu.

Udaliśmy się na miejsce, by na własne oczy zobaczyć miejsce, gdzie powstać ma w rzeczywistości magazyn obrony cywilnej. Obiekt w razie zagrożenia ma stać się także miejscem ukrycia, ale nie schronem, jak sugerują autorzy listu. Schron to zgodnie z prawem obiekt chroniący przed atakiem nuklearnym.

Otoczony z jednej strony betonowym placem

Aby dostać się pod halę, która ma zostać przebudowana, trzeba minąć szlaban. Po drodze po jednej stronie mijamy bloki deweloperskie, a po drugiej wielki, betonowy plac manewrowy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Po kilku krokach naszym oczom ukazał się budynek z mocno zabrudzoną elewacją. Na jednej ze ścian wisi tablica z szyldem, który informuje, że mieści się tu dział usług mechanicznych ZIAD. Na wybetonowanym placu stoi samochód z plandeką, koparka i kontener. Z boku trochę drzew i trawa.

- Prostuję te sensacyjne doniesienia - nie ma tu mowy o niszczeniu żadnych terenów zielonych ani o „tajnych planach” - mówi wiceprezydent Przemysław Kamiński. - Inwestycja dotyczy niewielkiego terenu spółki komunalnej, na którym obecnie stoi stara hala. Działania polegają wyłącznie na jej przebudowie i adaptacji na magazyn żywności na potrzeby obrony cywilnej oraz bezpieczeństwa mieszkańców Bielsko- Biała. Wszystko odbywa się w pełni transparentnie i zgodnie z procedurami - zapewnia. 

Umowa na prace projektowe związane z budową magazynu na terenie ZIAD została podpisana w czerwcu, a jej koszt to nieco ponad 200 tys zł. Wykonawca ma przygotować dokumentację do końca października.

- Przewidujemy, że pozwolenie na budowę będzie otrzymane w pierwszym kwartale przyszłego roku, natomiast wykonawca będzie wyłoniony na przełomie pierwszego i drugiego kwartalu. Budowa wstępnie zaplanowana jest na 2027 i 2028 rok - przekazano nam w Ratuszu. Miasto na inwestycję planuje pozyskać dofinansowanie rządowe z funduszy wojewody śląskiego w kwocie ok. 7 milionów złotych.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]