Zejście szlakiem z Magurki wzbudza niepokój części turystów, którzy zwracają uwagę na ogromne ilości przygotowanego do wywózki drewna. Leśnicy uspokajają, że to standardowe prace pielęgnacyjne, a ich intensywność została już ograniczona.

Czerwony szlak w kierunku jednego z popularniejszych szczytów Beskidu Małego rozpoczyna się w Mikuszowicach. To jedna z najpopularniejszych tras w trakcie której mijamy m.in. Chatę pod Rogaczem. W ostatnich dniach trwają tam prace przy wycince drzew, które składowane są przy szlaku i wywożone z lasu. Wzbudza to pytania mieszkańców. - Drewna do załadunku i zwiezienia mnóstwo - pisze kobieta.

Tomasz Gawęda, rzecznik Nadleśnictwa Bielsko, wyjaśnia, że na terenie leśnictwa Straconka trwa obecnie trzebież wczesna. To cięcia pielęgnacyjne wykonywane w drzewostanie w wieku około 20-50 lat, których celem jest zabezpieczenie najwartościowszych składników drzewostanu przez popieranie drzew dorodnych i usuwanie szkodliwych. Trzebież polepsza jakość produkowanego drewna, zwiększa odporność drzewostanu na czynniki zewnętrzne, poprawia stan sanitarny lasu i przyspiesza dojrzewanie drzewostanu.

- Intensywność cięcia została celowo ograniczona z powodu sąsiedztwa szlaków turystycznych oraz warunków przyrodniczych. Ilość pozyskanego drewna może może być myląca z uwagi na fakt, że obszar objęty zabiegiem jest dość znaczny, to niemal 12 ha, a całość drewna składowana jest w jednej jego części – dodaje rzecznik Gawęda. - Drewno w miarę możliwości jest na bieżąco uprzątane - zapewnia.

bb