Testament spełniony. Książę bielski spoczął wśród innych członków rodu w kaplicy zamkowej - foto
W kaplicy zamkowej św. Anny w sobotę odbyła się kameralna uroczystość pogrzebowa Ekkehardta Edgara Sułkowskiego - XI księcia bielskiego, który w 2021 roku zmarł w Kanadzie. Po mszy urnę z prochami zmarłego złożono w krypcie książąt, gdzie spoczywają szczątki dziewięciu innych członków książęcego rodu Sułkowskich.
Sobotnie uroczystości zgromadziły najbliższą rodzinę zmarłego, w tym jego synów - XII księcia bielskiego Carla Sułkowskiego oraz księcia Stefana Sułkowskiego z małżonkami i dziećmi, a także osobistości związane z historią rodu. Liturgii przewodniczył ks. Antoni Młoczek - proboszcz senior katedry św. Mikołaja.
Życiorys zmarłego arystokraty przedstawił historyk i kustosz dr Grzegorz Madej. Po bezpotomnej śmierci w marcu 2020 roku Aleksandra Józefa Sułkowskiego, X księcia bielskiego, jego następcą został mieszkający w Kanadzie kuzyn Ekkehardt Edgar Sułkowski, który zmarł 4 sierpnia 2021 roku w Kitchener w Kanadzie.

Podczas pożegnania przywołano korespondencję prowadzoną między księciem a kustoszem. W jednej z ostatnich wiadomości książę prosił, aby dr Madej przekazał jego najstarszemu synowi - Carlowi - wiedzę o historii rodu i Bielska, przygotowując go do przejęcia tytułu księcia bielskiego. - Ekki, pisałeś do mnie w pełni świadomy, że nie zobaczysz za życia bielskiego zamku, ale zgromadzeni przy Twoich prochach zrobiliśmy wszystko, abyś mógł zamieszkać w nim na stałe po swojej śmierci - mówił dr Madej.
Przedstawiciele rodziny Sułkowskich byli fundatorami kościoła św. Mikołaja, przyczyniając się do jego odbudowy i wyposażenia. Świadectwem związku Sułkowskich ze świątynią pozostaje obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w kaplicy obok prezbiterium. Niegdyś będący własnością hrabiego Teodora Sułkowskiego, ojca Józefa, słynnego adiutanta Napoleona, trafił do kościoła po jego śmierci u schyłku XVIII wieku.
bb
Zdjęcia: Marian Szpak/diecezja bielsko-żywiecka

Oceń artykuł:
70 8