Małe zespoły, wielkie ambicje i gry, które wciąż się tworzą. W piątek w Centrum Młodzieżowym w Galerii Sfera wystartował Festiwal Gier Niedokończonych, dając okazję do przetestowania unikalnych projektów i rozmowy z ich twórcami.

Festiwal, jak od początku podkreślali organizatorzy, jest poświęcony młodym i niezależnym twórcom. - Mamy dwie gry komputerowe i cztery gry karciane. Można je zobaczyć, zagrać w nie czy zapytać ich tworców jak wygląda proces ich tworzenia. Tworzą je zespoły od jednej do pięciu osób - mówili organizatorzy.

Zrozumiałe emocje wzbudzała prezentacja gry „Turbo Liar: Rust & Fast”, znanej na wcześniejszym etapie produkcji jako „Mitoman”. Za jej stworzenie odpowiadają studenci lokalnych uczelni. Wirtualna opowieść przenosi graczy do Bielska-Białej z lat 70. i 80. Główny bohater, Józek Środa, snuje podczas rodzinnej kolacji pełne wyolbrzymień wspomnienia z czasów PRL. Rozgrywka łączy wyścigi samochodowe z historią, a zadaniem gracza jest m.in. brawurowa ucieczka kultowym „Maluchem” przed Służbą Bezpieczeństwa.

Zespół deweloperski udostępnił całkiem nieźle odwzorowaną mapę Bielska-Białej, na której odnajdziemy liczne charakerystyczne punkty i wcale nie trzeba pamiętać słusznie minionej epoki, by je rozpoznać.

Poza rajdowymi emocjami w realiach minionego ustroju, goście festiwalu mogli sprawdzić swoje siły w zupełnie innych gatunkach. Swoje stanowiska podczas wydarzenia miały m.in. eksperymentalna gra ułatwiająca naukę japońskich znaków, nietypowa przygodówka pozwalająca wcielić się w kosmicznych piratów, czy intrygująca „AntropoMachia”. To gra karciana dla 2-6 graczy, w której czeka nas wiele wyzwań.

Organizatorzy zaznaczali, że wszystkie prezentowane zespoły pracujące nad swoimi grami działają w pełni niezależnie. - Za nimi wszystkimi stoją bielscy deweloperzy. W pewnym momencie ich gry zostaną wypuszczone na rynek komeracyjny lub ich demo pojawi się na Steamie - zapewniano.

bb