Przy jednym głosie sprzeciwu radni Bielska-Białej przyjęli uchwałę wprowadzającą nocny zakaz sprzedaży alkoholu na terenie całego miasta. Przepisy wejdą w życie z dniem 1 grudnia i będą dotyczyć sklepów czy stacji paliw, ale nie restauracji.

Uchwałę w trakcie dzisiejszego głosowania poparło 18 radnych z klubów Koalicji Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości oraz klubu Jarosława Klimaszewskiego, przeciwko był Rafał Leśków (PiS), a wstrzymała się od głosu radna Małgorzata Chrząszcz z PiS. W głosowaniu nie wzięli udziału radni - Krzysztof Jazowy, Renata Gruszka i Klaudiusz Komor (wszyscy KO), Roman Matyja (klub prezydenta) i Janusz Buzek (PiS).

Zgodnie z uchwałą nocny zakaz sprzedaży napojów alkoholowych w Bielsku-Białej, który będzie obowiązywał w godzinach 22.00-6.00, wejdzie w życie z dniem 1 grudnia. Zakaz będzie dotyczył sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem jego sprzedaży, co oznacza że alkoholu nie kupimy w sklepie czy na stacji benzynowej, ale zakaz nie będzie obowiązywał w lokalach gastronomicznych, pubach czy barach.

Przed głosowaniem projekt uchwały skierowany był do konsultacji i uzyskał akceptację 9 z 13 Rad Osiedli, które wyraziły opinię. Pozostałe nie zdążyły lub nie chciały zająć stanowiska w terminie, co w świetle obowiązujących statutów oznacza brak oficjalnych uwag. Rada Działalności Pożytku Publicznego działająca przy Prezydencie Bielska-Białej oraz dowódca garnizonu nie wnieśli uwag do proponowanych przepisów.

W trakcie konsultacji społecznych do Ratusza wpłynęło łącznie 199 opinii. 151 głosów - poparło restrykcje, 41 opowiedziało się przeciwko, a siedem zgłosiło własne uwagi oraz alternatywne propozycje uchwały.

bb