Radni uchylili zgodę na sprzedaż działek. Prezydent: „Szanuję i akceptuję zdanie mieszkańców”
Podjałem decyzję o wycofaniu sie ze sprzedaży gruntów przy ul. Pileckiego w Kamienicy - przekazał na początku dzisiejszej sesji Jarosław Klimaszewski dodając, że szanuje i akceptuje zdanie mieszkanców. Padła także deklaracja, że gmina nie zrezygnuje z pomysłu zakupu terenu w Hałcnowie, ale trzeba znaleźć w budżecie Bielska-Białej środki na ten cel. Po trwającej ponad godzinę dyskusji doszło do głosowania - uchwałę uchylającą zgodę na sprzedaż poparli wszyscy obecni radni.
Po wystąpieniu prezydenta głos zabrał wiceprezydent Igor Kliś, który w Ratuszu nadzoruje nieruchomości gminne. Urzędnik przez kilka minut odpowiadał na słowa i argumenty mieszkańców wskazując, że spory obszar Bielska-Białej zajmuje zieleń i lasy czy wymieniając liczbę parków krajobrazowych.
Przytaczano, ile pieniędzy wydaje samorząd na edukację, infrastrukturę czy organizacje pozarządowe. Przypomniano, że za środki ze sprzedaży gruntu w Kamienicy planowano zakupić teren pod inwestycję w Hałcnowie. - Pomysł nie jest nowy, to pomysł z czasów prezydentury Jacka Krywulta - mówił Kliś.
Jednogłosna decyzja radnych - zgoda wycofana
- Tam miała powstać baza sportowo-rekreacyjna, bo tego w mieście mamy za mało. Analizowaliśmy to. Wiemy, że tego jest za mało, by zagrać w piłkę na osiedlu czy boisku, to trzeba czekać rok - wyliczał wiceprezydent Kliś. - Proszę zobaczyć, ile środków wydajemy, by piękniały kamienice - dodawał.
- Wycofanie się ze sprzedaży nie przekreśla sprawy zakupu działek w Hałcnowie, ale musimy się zastanowić skąd zdobyć na to pieniądze - zabrał głos prezydent Klimaszewski i zgłosił wniosek formalny, by uchwałę złożoną przez klub PiS procedować wcześniej. Radni jednogłośnie przyjęli propozycję prezydenta.
Po trwającej ponad godzinę dyskusji, w trakcie której głos zabrali m.in. posłowie Przemysław Drabek i Grzegorz Puda czy Rafał Bargiel, doszło do głosowania. Uchwała uchylająca zgodę na sprzedaż gruntów Kamienicy została podjęta jednogłośnie przez 23 radnych z klubów KO, PiS i klubu prezydenta.
Bez dyscypliny głosowania w klubach
Jeszcze przed sesją doszło do rozmów z radnymi podczas posiedzeń klubów. W poniedziałek miało miejsce posiedzenie klubu radnych Koalicji Obywatelskiej, a w środę klubu prezydenta Bielska-Białej. W ostatnich dniach odbyliśmy szereg rozmów z radnymi obu klubów i docierające do nas informacje były jednoznaczne - prezydent nie miał na tyle dużego poparcia radnych, by odrzucić uchwałę zgłoszoną przez klub PiS.
Kluby będące zapleczem prezydenta liczą 16 radnych, przy 9 opozycji. Jak wynika z ustaleń portalu, dziś w trakcie sesji nieobecnych będzie co najmniej dwoje radnych - Klaudiusz Komor i Renata Gruszka, a co najmniej czworo kolejnych deklarowało, że poprą projekt PiS lub wstrzymają się od głosu. Arytmetyka była nieubłagana - prezydent dysponował 10 głosami radnych, a projekt PiS miało poprzeć co najmniej 11.
W środę, już po posiedzeniu klubu Jarosława Klimaszewskiego, doszło do kuluarowych rozmów w Ratuszu z udziałem przedstawiciela nieformalnej grupy, która protestuje przeciwko sprzedaży gruntu w Kamienicy, o czym również poinformowali nas radni. Czego dotyczyło spotkanie? Można się domyślać.
bak
Oceń artykuł:
157 59
Dowodem jest odstąpienie od budowy spalarni , a teraz te działki. Ciekaw jestem co będzie następne.
Mieszkańcy powinni się domagać od swojego dewelopera, od którego nabyli mieszkania zwiększenia powierzchni zielonej wokół budynków, a domagają się tego od miasta. A teraz postępują w myśl zasady - po co inni mają się budować , skoro ja tu mieszkam.
Dobrze wie, że prezydent odwołany w wyniku referendum nie ma czego szukać w polityce. A apetyt jest ;)