Niespodziewane odejście kierownika bielskiego schroniska. „Usłyszałem, że mam zdać stanowisko”
Dominik Domiszewski nie jest już kierownikiem schroniska Reksio - dowiedziała się nasza redakcja. Od kilku dni p.o. szefa placówki jest Katarzyna Gruszczyk, dotychczasowa behawiorystka pracująca w placówce. Miasto Bielsko-Biała planuje wkrótce ogłoszenie konkursu, by wyłonić szefa miejskiego schroniska. Były kierownik w rozmowie z portalem przyznaje, że do jego odejścia z placówki doszło „za porozumieniem stron, ale z inicjatywy pracodawcy”. Obecnie wybiera zaległy urlop.
Odejście dotychczasowego kierownika zaskoczyło lokalne środowisko wolontariuszy. - Nie było do jego pracy żadnych uwag - mówi nam jedna z kobiet. Początkiem roku, gdy przez Polskę przetoczyła się fala kontroli schronisk w następstwie nieprawidłowości w Sobolewie, do działalności Reksia żadnych uwag nie mieli miejscy urzędnicy oraz inspekcja weterynaryjna, która pojawiła się z kontrolą w placówce.
Na spotkaniu usłyszał, że ma odejść
Zadzwoniliśmy do wiceprezydenta Adama Ruśniaka. Pod jego kuratelą jest gospodarka miejska, która sprawuje nadzór nad schroniskiem. Urzędnik potwierdził nam odejście Domiszewskiego i zapowiedział ogłoszenie konkursu na stanowisko - tymczasowo funkcję kierownika pełni Katarzyna Gruszczyk.
Próbowaliśmy się skontaktować z byłym kierownikiem, by zapytać go o przyczyny odejścia. Rano nie odebrał od nas telefonu, więc pozostawiliśmy mu wiadomość. Wieczorem skontaktował się z nami.
Jak mówi nam Dominik Domiszewski, ze stanowiska odszedł za porozumieniem stron. - Po powrocie z urlopu zostałem zaproszony na rozmowę, w trakcie której przekazano mi, że mam zdać stanowisko. Konkretnego powodu nie usłyszałem - mówi nam ustępujący kierownik. Dopytywany przyznaje, że rozmowa odbyła się z wiceprezydentem Ruśniakiem. 41-latek dodaje, że nie czuje się osobą, która była idealna na to stanowisko, więc jeśli ktoś ma inny, lepszy pomysł na funkcjonowanie schroniska, to nie chce w tym przeszkadzać.
Ustępujący kierownik za naszym pośrednictwem pragnie podziękować pracownikom i wolontariuszom.
W schronisku zostają osoby kompetentne
- Opinia publiczna te działania oceni, ale najważniejsze by były one korzystne z punktu widzenia zwierząt - mówi. Ustępujący kierownik uważa, że zostawia placówkę z osobami kompetentnymi, a na przestrzeni ostatnich lat udało się wiele zmienić i poprowić w działaniu i funkcjonowaniu schroniska.
Dominik Domiszewski stanowisko kierownika schroniska Reksio objął jesienią 2019 roku zastępując Zdzisława Szwabowicza. Stało się to po tym, jak miasto Bielsko-Biała ogłosiło konkurs na kierownika, w którym wystartowało łącznie sześć osób, ale tylko część z nich spełniła wymagania formalne.
Domiszewski, nim został kierownikiem, przez sześć lat zatrudniony był w schronisku na stanowisku lekarza weterynarii. Pełnił również funkcję zastępcy rzecznika odpowiedzialności zawodowej w Krajowej Izbie Lekarsko-Weterynaryjnej i jest także członkiem Rady ds. Opieki nad Zwierzętami działającej w Ratuszu.
Schronisko dla zwierząt w Bielsku-Białej pełni ważną funkcję nie tylko dla miasta. Placówka ma umowy na odławianie bezpańskich zwierzat z 10 gminami z powiatu bielskiego oraz gminą Kęty i Wojkowice.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
78 33