10 milionów złotych kosztować ma nowy most w ciągu ul. Mostowej w Bielsku-Białej. Jeśli do inwestycji nie dojdzie na początku przyszłego roku, to potem budowę nowej przeprawy zablokuje budowa północnej obwodnicy śródmieścia. Tymczasem nad konstrukcją wisi widmo kolejnego ograniczenia tonażu. Od czterech lat na most nie mogą wjeżdżać pojazdy o masie powyżej 15 ton, a z każdym kolejnym miesiącem rośnie ryzyko zamknięcia wyeksploatowanej przeprawy dla transportu publicznego.

Most „Włókniarzy” powstał na początku lat 50, po tym jak pod koniec II wojny światowej wycofujące się wojska niemieckie zniszczyły most Moniera, wybudowany po koniec lat 80. XIX w. Był to obiekt jednoprzęsłowy ze sklepieniem żelbetowym w formie płaskiego łuku i bez podpory nurtowej.

Z mostu korzysta 11 linii MZK

Dziś most w ciągu ul. Mostowej w Bielsku-Białej jest w coraz gorszym stanie, do czego przyczyniły się m.in. jego niewłaściwe remonty. Obecny stan przeprawy przypomina sytuację z wyburzonym kilka lat temu wiaduktem na Kwiatkowskiego. Konstrukcja nośna ze względu na wiek jest coraz bardziej skorodowana i gorzej znosi obciążenia. Cztery lata temu na moście „Włókniarzy” wprowadzono ograniczenie do 15 ton.

MZD kilka lat temu opracował projekt i uzyskał pozwolenie na budowę nowego mostu, który nawiązywać ma do historycznej przeprawy z przełomu XIX i XX wieku, ale na inwestycję nie ma środków. Tymczasem jeśli wkrótce nie dojdzie do budowy nowej przeprawy, to na moście trzeba będzie wprowadzić kolejne ograniczenie i dopuścić na nim tylko ruch samochodów osobowych. A z mostu korzysta 11 linii MZK.

Drogowcy mają plan, by inwestycję zrealizować w przyszłym roku. W tym celu chcieliby pozyskać środki z rezerwy subwencji ogólnej z której można pokryć połowę kosztów inwestycji. Ministerstwo Infrastruktury dofinansowuje inwestycje jednoroczne, a taką jest budowa nowego mostu „Włókniarzy”.

Zgodnie z opracowanym projektem, MZD planuje pozostawienie obecnych przyczółków mostu i budowę nowej konstrukcji bez podpory w wodzie. Projektowany obiekt mostowy będzie charakteryzować się stylem historycznym nawiązującym do obiektu istniejącego w tym miejscu przed II wojną światową.

Tymczasowa kładka dla pieszych

Planowana rozpiętość nowego mostu między podporami wyniesie ponad 30 m, szerokość 15 m, a obiekt zostanie wyposażony w obustronne chodniki. Nowe oświetlenie nie tylko zwiększy bezpieczeństwo, ale też poprawi estetykę, bo będzie nawiązywało do mostu przedwojennego poprzez stylowe lampy, a zewnętrzne części ścian czołowych zostaną wykonane z żelbetowych murów obłożonych ciosami z piaskowca.

Aby zminimalizować utrudnienia dla pieszych, zaplanowano budowę kładki tymczasowej na czas prowadzonych robót. Jest jeszcze jedna istotna zmiana w porównaniu do obecnej konstrukcji - nowy most Włókniarzy został zaprojektowany bez podpory nurtowej (obecna zostanie rozebrana do poziomu dna), co pozytywnie wpłynie na swobodny przepływ wody pod konstrukcją. Przy okazji inwestycji przebudowany zostanie także odcinek ul. Mostowej (na długości ok. 70 m) oraz Nadbrzeżnej (ok. 40 m).

Jeśli remont nie zostanie przeprowadzony w 2027 roku, to następna okazja może mieć miejsce dopiero na początku kolejnej dekady, bo realizacje prac uniemożliwi budowa północnej obwodnicy śródmieścia.

Największa w historii Bielska-Białej inwestycja drogowa ma rozpocząć się na przełomie roku, ale na początku wykonawca przystąpi do prac związanych z budową nowych mostów i półotwartych tuneli na jej początkowym odcinku. Minie kilka miesięcy nim rozpoczną się prace drogowe w ciągu ulicy Piekarskiej. Później nikt na wyłączenie mostu się nie zdecyduje, by nie kumulować utrudnień drogowych.

Bartłomiej Kawalec
redakcja@bielsko.biala.pl