Niegroźny zaskroniec był powodem popołudniowej interwencji strażaków w Lipniku. Wąż, który wzbudził lęk okolicznych mieszkańców, okazał się pożytecznym i niejadowitym gadem, który po odłowieniu został wypuszczony na wolność.

Do interwencji doszło dzisiejszego popołudnia. Dyżurny stanowiska kierowania Komendy Miejskiej PSP w Bielsku-Białej odebrał zgłoszenie o nietypowym gościu w rejonie ul. Odrzańskiej w Lipniku. Na miejsce zadysponowano zastęp z pobliskiej OSP, który po odłowieniu węża wypuścił go w rejonie amfiteatru.

Zaskrońce często mylone są z żmijami, co wywołuje niepotrzebny lęk. Warto jednak wiedzieć, że zaskroniec nie jest wężem jadowitym i w sytuacji zagrożenia próbuje uciec lub udaje martwego. Cechą rozpoznawczą tego gatunku są dwie jasne, żółtawe lub pomarańczowe plamy po bokach głowy, które przypominają skronie - stąd nazwa. Ciało ma zazwyczaj szarozielony lub oliwkowy odcień z ciemniejszymi plamami na bokach.

W odróżnieniu od żmii zygzakowatej, która jest jedynym jadowitym wężem w Polsce, zaskroniec nie posiada na grzbiecie charakterystycznego wzoru w kształcie zygzaka, a jego źrenice są okrągłe, a nie pionowe. Zaskrońce są pod ochroną i pełnią ważną rolę w ekosystemie, żywiąc się głównie płazami i małymi rybami.

bb