Sobotnie obchody Święta Wojska Polskiego w Bielsku-Białej przyniosły nie tylko uroczyste przemówienia i defiladę, ale także awanse i nadanie odznak za ochronę granic Rzeczpospolitej Polskiej. Po czterech latach posługi z bielską parafią wojskową żegna się ks. mjr. Krzysztof Włosowicz, który pełnił funkcję proboszcza i kapelana.

Na zamkniętej dla ruchu ulicy Zamkowej, a nie jak w ostatnich latach na Placu Wojska Polskiego, odbyły się uroczystości Święta Wojska Polskiego. Nim doszło do odśpiewania hymnu oraz wciągnięcia biało-czerwonej na maszt, oficjele, goście i mieszkańcy Bielska-Białej uczestniczyli w mszy świętej w katedrze.

- To święto ustanowione na pamiątkę zwycięstwa bitwy warszawskiej z 1920 roku, które miało znacznie dla całego kontynetu europejskiego. Historia i zasługi marszałka Józefa Piłsudskiego są powszechnie znane – mówił płk Krzysztof Wieczorek, dowódca 18 Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego.

Do bitwy warszawskiej nawiązywał także wiceprezydent Przemysław Kamiński. - Dwa lata po odzyskaniu niepodległości suwerenności Polski była znów zagrożona. Dzięki bohaterskiej postawie Wojska Polskiego udało się odeprzeć atak Armii Czerwonej i uhronić Europe przed rozprzestrzenienie się komunizmu. Nic dziwnego, że to zwycięstwo stało się fundamentem Święta Żołnierza Polskiego - mówił.

W trakcie uroczystości doszło do nadania znaków specjalnych za ochronę granic Rzeczpospolitej oraz nadania odznak pamiątkowych bielskiego batalionu. Uroczystość była także momentem pożegnania kapelana i proboszcza parafii wojskowej Bożego Miłosierdzia w Bielsku-Białej ks. mjr. Krzysztofa Włosowicza.

Po zakończeniu części formalnej odbyła się defilada sprzętu wojskowego oraz piknik z udziałem służb mundurowych. Swoje stanowiska i sprzęt pokazywała policja, pogranicznicy oraz strażnicy miejscy.

bb

Zdjęcia: Mirosław Jamro