Chcą zablokować sprzedaż miejskich działek. Miasto ma ich wycenę i zgodę radnych
Mieszkańcy nie rezygnują z walki o zatrzymanie sprzedaży gminnych gruntów w Kamienicy, w miejscu atrakcyjnym dla deweloperów. We wtorek organizowane jest spotkania na którym analizowane będą dalsze warianty działań. Niewykluczone, że przygotowana zostanie uchwała, która miałaby unieważnić czerwcową zgodę radnych.
O planie sprzedaży gminnych działek przy ul. Pileckiego w Kamienicy na łamach portalu pisaliśmy wielokrotnie. Pierwsze sygnały o pracach związanych z wycinką porastającą je roślinnością pojawiły się na przełomie roku. Mieszkańcy przeczuwali, że czyszczenie działek z samosiejek, to wstęp do sprzedaży.
W czerwcu Rada Miejska w Bielsku-Białej wyraziła zgodę na sprzedaż działek o łącznej powierzchni ponad dwóch hektarów. Uchwałę poparli w większosci radni Koalicji Obywatelskiej i prezydenta Jarosława Klimaszewskiego, przeciwko głosował klub PiS, a wstrzymał się radny Robert Pysz (klub KO). W głosowaniu nie wziął udziału radny Roman Matyja, który sprzeciwiał się sprzedaż. Choć przez większość sesji był obecny na sali, to wyszedł z niej i opuścił m.in. głosowanie dotyczące zgody na sprzedaż terenu w Kamienicy.
Miasto dysponuje już operatem szacunkowym gruntu, który wynosi ponad 13,7 mln zł, ale z naszych informacji wynika, że cena wywoławcza będzie najprawdopodobniej jeszcze wyższa. Plan dla tego terenu przewiduje zabudowę mieszkaniową jednorodzinną - szeregową czy bliźniaczą, z dopuszczeniem lokalizacji nowej zabudowy wielorodzinnej, pod warunkiem przeznaczenia na ten cel nie więcej niż 30 proc. działki.
Mieszkańcy, którzy jeszcze przed sesją zebrali około 400 podpisów przeciwko sprzedaży działki, nie odpuszczają walki o zablokowanie sprzedaży. We wtorek o godz. 18.00 w sali OSP Kamienica przy ul. Karpackiej w Bielsku-Białej odbędzie się spotkanie na którym analizowane będą dalsze możliwości.
Jedną z propozycji jest złożenie nowej uchwały, która unieważniłaby wydaną w czerwcu zgodę na sprzedaż terenu przy ul. Pileckiego w Kamienicy. Zgodnie z prawem, z taką inicjatywą może wyjść klub, grupa kilku radnych, a w ostateczności inicjatywę uchwałodawczą ma także grupa co najmniej 300 mieszkańców. Czasu na zebranie podpisów jest niewiele, bo jesienią planowany jest przetarg na zbycie gruntu.
bb
Oceń artykuł:
94 29