Wybór, przed którym nikt nie powinien stanąć. Tomasz walczy i potrzebuje naszej pomocy - foto
Jeszcze niedawno był aktywnym człowiekiem, dziś największym marzeniem Tomasza Witkowskiego nie są dalekie wyprawy, a możliwość zrobienia kilku kroków. Po diagnozie mięsaka i serii dramatycznych zdarzeń, 47-latek z Jaworza przeszedł amputację nogi wraz z wyłuszczeniem biodra, aby uratować własne życie. Dziś potrzebuje wsparcia finansowego na zakup specjalistycznej protezy i rehabilitację.
Kiedy usłyszał diagnozę mięsaka, jego świat zatrzymał się w miejscu. - Rozpoczęła się walka, której nikt nie chce stoczyć. Przeszedłem chemioterapię, a później bardzo poważną operację. Chirurdzy usunęli guz o długości ok. 15 cm. Leczenie było wyczerpujące, ale wierzyłem, że najgorsze już za mną - mówi.
Mężczyzna zaczął planować powrót do codzienności, jednak nowotwór powrócił ze zdwojoną siłą. - Chciałem wrócić do normalnego życia, do mojego syna, do codzienności i planów, które musiałem odłożyć na później. Niestety los napisał zupełnie inny scenariusz. Nowotwór wrócił. I wrócił ze zdwojoną siłą. W bardzo krótkim czasie osiągnął czterokrotnie większy rozmiar niż wcześniej - 60 x 25 x 25 cetymentrów.
Lekarze nie mieli już możliwości przeprowadzenia kolejnej operacji. - Konieczna była amputacja całej nogi wraz z wyłuszczeniem biodra - wspomina 47-latek. To były najtrudniejsze słowa, jakie kiedykolwiek usłyszałem. Nie miałem wyboru. Mogłem stracić nogę albo stracić życie. Wybrałem życie.
Pomimo operacji, walka Tomasza Witkowskiego z nowotworem wciąż trwa. Następna chemioterapia i tygodnie spędzone w szpitalach, kolejne badania, osłabienie i niepewność. Na dodatek dziś każda najprostsza czynność wymaga wysiłku. - To, co kiedyś było oczywiste, dziś stało się wyzwaniem. Najbardziej boli mnie jednak to, że nie mogę być dla mojego syna takim tatą, jakim zawsze chciałem być.
47-latek marzy o samodzielności i o życiu bez bólu. - O możliwości wyjścia z domu bez ciągłej pomocy innych. O powrocie do pracy, jeśli tylko zdrowie mi na to pozwoli. O tym, by znów móc żyć, a nie tylko każdego dnia zmagać się z ograniczeniami. - Jedyną szansą na odzyskanie sprawności jest specjalistyczna proteza przeznaczona dla osób po amputacji z wyłuszczeniem biodra oraz intensywna rehabilitacja. Koszt tego leczenia to około 250 000 zł - wylicza. To kwota, która przekracza możliwości finansowe rodzine.
Na portalu siepomaga.pl trwa zbiórka dla Tomasza Witkowskiego. Dziś o poranku kwota przekroczyła sumę 60 tysięcy złotych. Każdy z nas może wesprzeć zbiórkę wpłacając dowolną kwotę - TUTAJ.
bb
Oceń artykuł:
44 1Komentarze 4
