Sąsiedzi mają i chwalą, w Bielsku-Białej się nie da. To urządzenie rozwiązałoby problem kolejek?
Czy w Bielsku-Białej doczekamy się całodobowych punktów odbioru dokumentów? Temat, który wydawał się zamknięty na początku roku, powraca za sprawą radnej Karoliny Lewkowicz. Choć urzędnicy podchodzili do tej koncepcji sceptycznie, argumentując to wątpliwościami prawnymi, sprawa znów wraca na tapet.
Temat instalacji automatu był już szeroko analizowany przez Ratusz. Po konsultacjach z innymi organami, firmami montującymi takie urządzenia oraz uzyskaniu opinii prawnych, miasto podjęło wówczas decyzję odmowną. Kluczową przeszkodą okazały się przepisy kodeksu postępowania administracyjnego.
Według interpretacji urzędników, brak jest podstawy prawnej, która pozwalałaby na skuteczne doręczanie decyzji administracyjnych, takich jak dowody rejestracyjne czy prawa jazdy, za pośrednictwem zewnętrznych automatów. W ocenie magistratu wprowadzenie takiej formy odbioru stwarza ryzyko zakwestionowania skuteczności zakończenia postępowania administracyjnego, co budzi poważne wątpliwości prawne.
Podczas gdy Ratusz wskazuje na bariery prawne, mieszkańcy powiatu bielskiego odbierają dokumenty przez całą dobę. Wiosną tego roku przed budynkiem Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej stanął urzędomat, na którego instalację przeznaczono 140 tys. złotych. Urządzenie pozwala na odbiór gotowych dokumentów przez całą dobę, 7 dni w tygodniu, co spotkało się z dużym zadowoleniem mieszkańców.
W swojej interpelacji radna Karolina Lewkowicz wskazuje właśnie na sąsiedni powiat jako dowód, że tego typu rozwiązania są sprawdzone i oczekiwane przez mieszkańców Bielska-Białej. - Wprowadzenie takiego rozwiązania przyniosłoby szereg korzyści, w szczególności: zwiększenie dostępności usług publicznych poprzez możliwość odbioru dokumentów przez całą dobę, skrócenie kolejek i odciążenie stanowisk bezpośredniej obsługi - uważa radna PiS. Władze Bielska-Białej mają 14 dni na udzielenie odpowiedzi.
bb
Oceń artykuł:
70 23