Elżbieta Prochaska dołączyła do elitarnego grona stulatków mieszkających w Bielsku‑Białej. W poniedziałek przewodnicząca Dorota Piegzik‑Izydorczyk złożyła jubilatce życzenia oraz przekazała jej kwiaty i nagrodę od samorządu.

Pani Elżbieta urodziła się 8 sierpnia 1926 roku w Szczyrku jako druga z sześciorga rodzeństwa. W czasie wojny pracowała w szpitalu w Bielsku-Białej jako pomoc kuchenna. Cudem uniknęła wywozu na przymusowe roboty do Niemiec. Po wojnie rozpoczęła pracę w zakładach włókienniczych, a następnie w Apenie.

Odtąd jej życie było związane z Bielskiem‑Białą - to tu wyszła za mąż i doczekała się dwóch córek. Przez całe życie była niezwykle pracowitą osobą. Z oddaniem dbała o dom, a jej wypieki – w szczególności pyszne rogaliki z dżemem – słynęły z doskonałego smaku. Jubilatka kochała też pracę w ogrodzie. Dopóki pozwalało jej na to zdrowie, uprawiała w nim pomidory, ogórki, ziemniaki oraz swoje ukochane róże.

Jubilatka doczekała się pięciorga wnucząt, ośmiorga prawnucząt i jednego praprawnuka. Do dziś mieszka z córką, zięciem, wnuczką oraz prawnuczkami. A co stanowi sekret jej długowieczności? Jubilatka twierdzi, że jest to lekka dieta, nieprzejadanie się i oczywiście praca, która stale skłania człowieka do działania.

Z okazji pięknego jubileuszu Bielszczanka wraz z kochająca rodziną przygotowała specjalne, pamiątkowe słoiczki... miodu, którymi obdarowuje każdego, kto składa jej urodzinowe życzenia. 

bb