Jeszcze w zeszłym tygodniu organizatorzy zapowiadali nową plenerową imprezę, która dziś w nocy miała odbyć się na stoku Dębowca i potrwać do godz. 2.00. Ostatecznie jednak Beskid Festival został odwołany. Powodem mają być protesty mieszkańców, które - jak twierdzi organizator - zaskutkowały brakiem zgody na organizację wydarzenia w godzinach nocnych. Ratusz twierdzi, że to nieprawda, bo organizator od początku wiedział, że BBOSiR może wynająć teren tylko do godz. 22.00 a dłuższe wydarzenie wymaga spełnienia restrykcyjnych warunków i zgody na imprezę masową.

Decyzję ogłoszono kilka dni po głośnej dyskusji wywołanej przez festiwal na lotnisku, który odbył się w ubiegły weekend. Choć impreza przyciągnęła tysiące uczestników, równie głośno zrobiło się o niej z powodu hałasu. Muzykę było słychać w wielu częściach miasta, a do służb i magistratu wpłynęło ok. 1 300 skarg mieszkańców. Sprawa odbiła się szerokim echem, a Ratusz tłumaczył później, że obowiązujące przepisy pozostawiają bardzo ograniczone możliwości reakcji po wydaniu zgody na organizację wydarzenia.

Czytaj: Zabawa jednych kosztem całego miasta. Lawina zgłoszeń i koszmarna noc przez hałas z lotniska oraz Ratusz wydał komunikat. Prezydent interweniuje u organizatorów, hałas ma zostać ograniczony

Organizator: "Nie uzyskaliśmy zgody"

Po weekendowym zamieszaniu najprawdopodobniej rykoszetem oberwał Beskid Festival. Premierowa edycja wydarzenia miała odbyć się w piątek wieczorem na stoku Dębowca. Organizator zapowiadał imprezę z muzyką house i dance, widowiskową scenografią, strefą chillout oraz oprawą inspirowaną największymi europejskimi festiwalami. Sprzedano już znaczną część biletów, które teraz trzeba będzie zwrócić.

W opublikowanym komunikacie organizator poinformował, że z powodu protestów i skarg nie udało się uzyskać zgody na imprezę do godz. 2.00. Możliwe było jedynie zorganizowanie wydarzenia do godz. 22.00.

– Taka decyzja uniemożliwiła realizację wydarzenia zgodnie z naszymi założeniami. Organizacja wydarzenia w tak ograniczonych ramach czasowych nie pozwoliłaby osiągnąć efektu, jaki chcieliśmy Wam zapewnić – przekazali organizatorzy. W efekcie podjęto decyzję o całkowitym odwołaniu imprezy.

Burza w social mediach po decyzji miasta

Informacja o odwołaniu Beskid Festival wywołała poruszenie w mediach społecznościowych. Pod wpisem organizatora pojawiły się dziesiątki komentarzy, z których zdecydowana większość krytykuje decyzję o uniemożliwieniu organizacji wydarzenia w planowanej formule do późnych godzin nocnych.

- Wielkie podziękowania dla mieszkańców za robienie z Bielska wylęgarni dla staruchów. Młodzi będą uciekać stąd, bo tak żyć się nie da - napisała wyraźnie niezadowolona kobieta. - Polska Stolica Kultury i kolejna impreza odwołana - wtóruje mężczyzna. Wpisów o podobnej treści jest znacznie więcej.

Internauci zwracają uwagę, że w Bielsku-Białej brakuje imprez skierowanych do młodych ludzi i obawiają się, że po zamieszaniu wokół festiwau na lotnisku organizatorzy będą rezygnować z kolejnych wydarzeń. Nie brakuje również głosów krytycznych wobec Ratusza i pytań o to, gdzie młodzi mają bawić się w wakacje.

Miasto dementuje twierdzenia organizatora

Warto przypomnieć, że niespełna miesiąc temu ten sam organizator, który planował wydarzenie pod Dębowcem, zorganizował na Rynku wydarzenie Beskid Ibiza Night, które trwało do godz. 2.00 w nocy i zgromadziło liczną publiczność. Tym razem podobnego scenariusza nie będzie. Zwróciliśmy się do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej z prośbą o wyjaśnienie okoliczności tej sprawy i przedstawienie stanowiska . 

- Organizator zwrócił się do BBOSiR z prośbą o wynajem terenu na potrzeby imprezy i od początku miał informację o tym, że BBOSiR nie ma prawa wydać zgody na naruszenie miru domowego. Organizator rozpoczął kampanię reklamową przed podpisaniem umowy, miał tylko potwierdzenie, że obiekt jest dostępny w tym dniu. Reklama imprezy jako całonocna głośna zabawa spowodowała protesty mieszkańców. BBOSiR zaproponował podpisanie umowy z zastrzeżeniem, że impreza będzie trwała do 22:00.

- To organizator przez kilka dni zastanawiał się i dopiero w środę telefonicznie poinformował BBOSiR o rezygnacji z organizacji imprezy i nie podpisał umowy. BBOSiR nie ma prawa zgodzić się na przeprowadzenie tego typu imprezy po godzinie 22.00. Takie zezwolenie wymaga uzyskania zezwolenia na imprezę masową.

Ratusz zapewnia, że skargi i protesty mieszkańców po festiwalu na lotnisku nie miały wpływu na decyzję BBOSiR. - Ponieważ została ona podjęta przed tym wydarzeniem - zapewniają urzędnicy. - To nieprawda, że decyzja została wydana na dwa dni przed imprezą. Decyzja została podjęta przez dyrektora BBOSiR na tydzień przed imprezą - w piątek 31 lipca i wtedy została przekazana do organizatora.

Piotr Kubica
[email protected]