Nawet w cieniu żar daje się mocno we znaki. We wtorek termometry na stacji IMGW w Aleksandrowicach pokazały 35,2 stopni, a synoptycy ostrzegają, że to jeszcze nie koniec ekstremalnych upałów. Czerwony alert obowiązuje do czwartku.

Dziś od rana temperatura powietrza rośnie błyskawicznie i przekroczyła już 30 st. C. W kolejnych godzinach prognozowany jest dalszy szybki wzrost temperatury, co oznacza, że najgorsze dopiero przed nami.

Synoptycy nie mają dobrych wiadomości dla szukających ochłody. Dziś i w czwartek w Bielsku-Białej prognozowana jest temperatura maksymalna do 36 st. C. Tak wysokie wartości w cieniu oznaczają ogromne obciążenie dla organizmu, zwłaszcza podczas przebywania na otwartej przestrzeni w pełnym słońcu.

Sytuacja nie ulegnie poprawie także po zachodzie. Nocne godziny przyniosą tzw. noce tropikalne, które uniemożliwiają wychłodzenie mieszkań i budynków. Temperatura minimalna wyniesie od 17 do 21 st. C.

Upał to nie tylko dyskomfort, ale także  zagrożenie dla zdrowia, szczególnie dla dzieci, seniorów i osób chorych. Pijmy dużo wody, ograniczajmy przebywanie na słońcu, zwłaszcza w godzinach 12.00-17.00, nośmy przewiewną odzież i nakrycie głowy. Nie zostawiajmy dzieci ani zwierząt w zaparkowanym samochodzie.

Objawy przegrzania organizmu mogą obejmować m.in. zawroty i bóle głowy, silne pragnienie, osłabienie, nudności czy gorączkę. Pamiętajmy o seniorach, dzieciach oraz o osobach wymagających opieki. 

bb