Ten as w rękawie da nam europejski tytuł? „Uważamy, że tak nie powinno to wyglądać” - foto
Władze miasta bardzo poważnie potraktowały starania o tytuł Europejskiej Zielonej Stolicy i chcą, by zieleń była dosłownie wszędzie. Nawet tam, gdzie jest chodnik. Na spacer wzdłuż ul. Grażyńskiego w Bielsku-Białej warto wziąć... maczetę.
Miasto, przy okazji zakwalifikowania się do finałowej piątki walczącej o European Green Capital Award 2028, chwaliło się ekologicznymi aspiracjami, ale najwyraźniej interpretuje je w sposób nowatorski.
Asem w rękawie, dzięki któremu sięgniemy po ten zaszczytny tytuł, może być stan niektórych bielskich ulic i chodników. W tym roku MZD bardzo późno rozstrzygnęło przetarg na koszenie pasa drogowego, a jak pokazała Rada Osiedla Komorowice Krakowskie, podkaszarka nie dotarła jeszcze w każde miejsce.
Trawa i chwasty przy ul. Grażyńskiego w Bielsku-Białej, osiągające tam wysokość około metra, skutecznie kładą się pod swoim ciężarem i wdzierają się na trakt pieszy, blokując przejście. Całość dopełnia porzucony w zieleni worek śmieci, co dodaje miejskiemu „safari” autentycznego, postindustrialnego sznytu.
- Czy tak faktycznie ma wyglądać ścieżka rowerowa wzdłuż ulicy Michała Grażyńskiego i chodnik dla pieszych po drugiej stronie ulicy? Sami oceńcie. My zgłaszamy taką sytuację do Miejskiego Zarządu Dróg, bo uważamy, że tak nie powinno to wyglądać - przekazała Rada Osiedla Komorowice Krakowskie.
bak

Oceń artykuł:
93 11