Obok galerii powstaną bloki? Deweloper przed budową musi ręcznie odłowić chroniony gatunek
Ratusz wydał decyzję środowiskową dla kolejnej dużej inwestycji deweloperskiej, która zakłada zabudowę ponad półtora hektara terenu na przeciwko popularnego centrum handlowego na Sarnim Stoku. Zanim na plac budowy wjadą koparki i wylany zostanie beton, deweloper musi przeprowadzić skrupulatny, poranny odłów kilkuset chronionych winniczków. Docelowo na dwóch działkach zbudowane mogą zostać cztery bloki i blisko pół tysiąca miejsc parkingowych. Czy lokalny układ drogowy wytrzyma takie tempo budowy kolejnych inwestycji deweloperskich?
Wydana w ostatnich tygodniach decyzja środowiskowa otwiera drogę do uzyskania pozwolenia na budowę zespołu czterech bloków, które będą mogły posiadać maksymalnie pięć kondygnacji naziemnych. Inwestycja zrealizowana ma zostać na dwóch porośniętych głównie roślinnością działkach przy ul. Sarni Stok w Bielsku-Białej. Teren znajduje się naprzeciwko centrum handlowego, a jego powierzchnia to ponad 1,7 hektara.
Cztery bloki, pół tysiąca miejsc parkingowych
Deweloper zaplanował stworzenie obszernej infrastruktury parkingowej, na którą złożą się cztery jednopoziomowe garaże podziemne mieszczące łącznie ok. 379 miejsc postojowych. Dodatkowo przewidziano parking naziemny, oferujący kolejnych 105 miejsc dla samochodów. Zgodnie z wieloletnią polityką urbanistyczną, urzędnicy oczekują, by na każdy lokal mieszkalny przypadało nie mniej niż półtora miejsca postojowego. Jak łatwo obliczyć, planowana inwestycja obejmie budowę ok. 320 mieszkań.
Powierzchnia zabudowy bloków zajmie niewiele ponad hektar terenu, a projekt zakłada również budowę wewnętrznej drogi z infrastrukturą towarzyszącą, która połączy teren inwestycji z ulicą Sarni Stok, a jej długość wyniesie około 600 metrów. Inwestycja obejmuje również utworzenie zbiorników retencyjnych.
Obecnie na terenie inwestycji występuje blisko 100 drzew o obwodzie powyżej 50 cm, a na dewelopera nałożono obowiązek... odłowienia ślimaka winniczka, który jako gatunek objęty częściową ochroną wymaga szczególnego traktowania. Inwentaryzacja wykazała na terenie przyszłej budowy obecność około 500 osobników, co zmusiło inwestora do przygotowania szczegółowego planu ich relokacji.
Najpierw trzeba odłowić chronionego winniczka
Odłów musi odbywać się ręcznie w okresie ich aktywności, czyli między 1 maja a 30 września, najlepiej w porach o wysokiej wilgotności, takich jak wczesne godziny poranne lub czas bezpośrednio po deszczu.
Zgodnie z wydaną decyzję, winniczki mają być transportowane w pojemnikach wyścielonych wilgotną trawą lub ściółką, przy czym czas przewozu nie może przekroczyć 30 minut, aż do momentu wypuszczenia ich w bezpiecznym siedlisku zastępczym o charakterze łęgowym lub nadrzecznym, które wyznaczy specjalista sprawujący nadzór przyrodniczy. Przed przystąpieniem do tych działań, inwestor jest zobowiązany do uzyskania formalnej decyzji zezwalającej na chwytanie i przenoszenie tego chronionego gatunku.
Sarni Stok od lat stanowi teren intensywnie zabudowywany przez deweloperów. Proces ten wywołuje coraz częstsze pytania o granice tych działań i przepustowość układu drogowego. Inwestycje zrealizowały tu ogólnopolskie firmy deweloperskie, ale również mniejsze firmy działające na lokalnym rynku.
Ze względu na trwający spór przed Naczelnym Sądem Administracyjnym realizacji dotychczas nie doczekała się największa planowana inwestycja spółki należącej częściowo do Sobiesława Zasady, który przy granicy z zespołem przyrodniczo-krajobrazowym planuje budowę 22 budynków z ponad 1200 lokalami.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
132 254
Miasto ma się rozrastać
Co zamierzamy zrobić z hydrą która ma miejsce w miejskich spółkach?
Przyglądać się biernie czy ktoś (opozycja?) ruszy z referendum?