Mieszkańcy poruszeni widokiem w rejonie dworca. Do wycinki przewidziano ponad 900 drzew - foto
Mieszkańcy z niepokojem obserwują wycinkę w pobliżu dworca kolejowego, gdzie zniknęły m.in. dorodne kasztanowce w pobliżu kładki. Jak tłumaczą urzędnicy, działania dotyczą drzew rosnących zbyt blisko torów, ale również są przygotowaniem pod budowę nowego układu drogowego oraz węzła przesiadkowego.
Prace realizowane są m.in. w rejonie ul. Podwale i Okrzei w Bielsku-Białej, gdzie znajdują się zabudowania kolejowe i bocznice. Najwięcej emocji wzbudziła jednak wycinka w pobliżu kładki. - Rósł tam m.in. ogromny kasztanowiec, który także został ścięty. Podróżni mogli odpocząć w jego cieniu lub schować się przed deszczem - pisze kobieta w wiadomości przesłanej do redakcji. - Smutny to widok. Każde drzewo w mieście jest na wagę złota, a tu pozbyto się zdrowych drzew. Takich wiadomości otrzymaliśmy więcej.
O zakres i skalę prac wystąpiliśmy do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. O wycinkę wnioskowała spółka PKP PLK, a podstawą były przepisy o transporcie kolejowym, które określają wymagania dotyczące odległości drzew i krzewów od linii kolejowych. Zieleń nie może znajdować się bliżej niż 6 m od torów.
- Nie było prawnej możliwości, by takiej decyzji nie wydać, gdyż wycinka związana jest z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu kolejowego - twierdzą w Ratuszu. Decyzja dotyczy usunięcia 914 drzew, przy czym odmówiono zgody na wycinkę 133 kolejnych drzew, które nie spełniały przesłanek do usunięcia.
Kasztanowce, które wycięto w rejonie kładki dla pieszych, znajdują się jednak w odległości kilkukrotnie większej niż wspomniane 6 metrów od linii kolejowych. W tym przypadku wycinka jest realizowana w ramach przygotowań do budowy zintegrowanego węzła przesiadkowego. Zadanie to obejmuje m.in. przebudowę budynków kolejowych i układów torów, zmianę lokalizacji placów ładunkowych i budowę dróg wewnętrznych. Prace od roku na zlecenie MZD prowadzi spółka Swietelsky Rail Polska.
Wycinka odbywa się na podstawie ZRID wobec planowanej budowy północnej śródmiejskiej obwodnicy. MZD zapowiada nasadzenia kompensacyjne, ale ich zakres będzie ograniczony bliskością infrastruktury.
- Nowe nasadzenia zostaną zaprojektowane tak, aby zmaksymalizować korzyści ekologiczne i społeczne w tym rejonie. Drzewa i krzewy zostaną starannie dobrane, by było odporne na warunki miejskie i pozytywnie wpływały na redukcję zjawiska miejskiej wyspy ciepła poprzez ograniczenie nagrzewania betonowych i asfaltowych powierzchni węzła przesiadkowego - zapewnia Patryk Owcarz, szef MZD.
bak

Oceń artykuł:
59 81Komentarze 4
