Kontrmanifestacja powitała ich transparentami. „Przypomnieliśmy kilka niespełnionych obietnic” - foto
Gdy dziś delegacja polityków Lewicy pojawiła się na Placu Chrobrego, czekała już na nich kontrmanifestacja. Uczestnicy trzymali kilka transparentów, m.in.: „45 lat komuny i wystarczy” czy „Gdzie są leki za 5 złotych?”. Po konferencji podeszła do nich m.in. poseł Anna Maria Żukowska i marszałek Włodzimierz Czarzasty.
„Lewica dowozi” i wprost drwi z PiS. „Dziwię się Kaczyńskiemu, że otoczył się tak wybitnymi ludźmi”
Uczestnicy konframanifestacji ustawili się na schodach, zaraz obok ministrów i posłów Lewicy. Nie przeszkadzali im w konferencji, ale trzymali wysoko uniesione transparenty. Wśród przyniesionych przez protestujących materiałów dominowały hasła uderzające w politykę zdrowotną oraz gospodarkę.
„Gdzie są leki za 5 złotych?” „Pod waszymi rządami szybciej Reksio dostawie się do weterynarza niż Polak do lekarza” „45 lat komuny i wystarczy” czy „Lewica = bieda. Podatki dla pracujących, zasiłki dla imigrantów”.
Gdy konferencja dobiegła końca, do zgromadzonych podeszli m.in. poseł Anna Maria Żukowska oraz marszałek Włodzimierz Czarzasty, co doprowadziło do bezpośredniej wymiany zdań w centrum miasta. Rozmowa trwała kilka minut, było grzecznie i kulturalnie. Na koniec wszyscy zrobili sobie pamiątkowe zdjęcia. Znajdujący się w pobliżu partrol strażników miejskich mógł biernie przyglądał się sytuacji.
Kontrmanifestację zorganizowało środowisko Nowej Nadziei w Bielsku-Białej - poinformował poseł Bronisław Foltyn. - Dziś neokomuniści wraz z PZPR-owcem Czarzastym, przyjechali do Bielska-Białej promować swoje chore idee. Postali na pustym Placu Chrobrego, a jedynymi mieszkańcami, którzy ich odpowiednio przywitali, była ekipa z Nowa Nadzieja - Bielsko-Biała - napisał Bielszczanin.
- Przypomnieliśmy lewicowcom, kilka ich niespełnionych obietnic wyborczych, jednocześnie przestrzegając mieszkańców miasta przed kolejnymi ich kłamstwami i obietnicami. Na szczęście na spotkaniu prawie żadnych mieszkańców nie było, więc politycy Lewicy mówili sami do siebie. Na koniec marszałek Czarzasty podszedł do nas i próbował namówić nas żebyśmy razem z nim krzyknęli „precz z komuną”. Nie udało się. W efekcie Czarzasty, razem z ministrami i posłami Lewicy, wykrzyknęli, to hasło sami - mówi Foltyn.
bak

Oceń artykuł:
74 20