Definitywny koniec trwającego ponad dwa lata sporu zbiorowego w bielskim przedsiębiorstwie ciepłowniczym. Po ponad dwóch latach negocjacji, prezes zarządu Thermy i związkowcy doszli do porozumienia w sprawie podwyżek.

Efektem zawartego pod koniec czerwca porozumienia jest wzrost wynagrodzeń. Zgodnie z ustaleniami, od 1 lipca każdy pracownik spółki Therma w Bielsku-Białej może liczyć na wyższe wynagrodzenie. Podwyżka oscyluje w granicach ponad 6 procent w odniesieniu do średniego wynagrodzenia na etat.

Spór zbiorowy w spółce, w której ponad 97 proc. udziałów posiada bielska gmina, rozpoczął się 1 marca 2024 roku. Podwyżek domagał się Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Pracowników Therma.

- Związkowcy żądali początkowo podwyżki o kwotę 1800 zł brutto na etat. Negocjacje trwały dwa lata. W tym okresie weszły wprawdzie w życie znaczące podwyżki wynagrodzeń w ubiegłym roku, w którym fundusz wynagrodzeń wzrósł o 10 proc., ale związkowcy ciągle nie byli usatysfakcjonowani - mówi prezes Andrzej Listowski. Dopiero niedawno porozumienie i wzrost wynagrodzeń o ponad 6 proc. wygasił spór.

Mimo to przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej wciąż toczą się trzy indywidualne powództwa pracownicze dotyczące wynagrodzeń. Jak mówi prezes, wytoczyli je spółce członkowie zarządu związku.

bb