O sprawie nielegalnej fabryki narkotyków informowaliśmy już przed weekendem, tuż po tym, jak pierwsze oficjalne komunikaty w tej sprawie przekazała Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. Teraz sprawa nabiera nowego wymiaru. Policja opublikowała nagrania z akcji zatrzymania sprawców. Grozi im do 20 lat więzienia.

Działania wymierzone w przestępczość narkotykową zostały przeprowadzone przez funkcjonariuszy z ds. zwalczania przestępczości pseudokibiców oraz pionu przestępczości narkotykowej Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Śledczy już w ubiegłym roku wpadli na trop nielegalnej działalności w Ciścu.

W domu jednorodzinnym funkcjonowało w pełni wyposażone laboratorium metamfetaminy. Moment wejścia na posesję był precyzyjnie zaplanowany. W lipcu ubiegłego roku kryminalni, przy wsparciu Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji z Katowic oraz Opola, przeprowadzili szturm na wytypowany dom. Podczas przeszukania zabezpieczono kompletną linię produkcyjną. Policjanci odnaleźli ponad dwa kilogramy gotowej metamfetaminy oraz blisko kilogram prekursora narkotykowego.

To jednak nie wszystko, gdyż na miejscu znajdowało się również ponad 18 kilogramów innych prekursorów i półproduktów, 8 kilogramów mieszaniny poreakcyjnej, a także materiały wybuchowe i pirotechniczne.

Dzięki pracy operacyjnej śledczy szybko wytypowali osoby odpowiedzialne za organizację narkobiznesu. Okazali się nimi 29-letni obywatel Republiki Czeskiej, który jest powiązany ze środowiskiem pseudokibiców, oraz 65-letni obywatel Republiki Dagestanu. Kilka dni po zabezpieczeniu laboratorium, funkcjonariusze z Katowic wspierani przez policjantów z Krapkowic przeprowadzili zatrzymanie w Gogolinie. Podejrzani podróżowali samochodem marki BMW, gdy zostali skutecznie zablokowani przez mundurowych.

Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty dotyczące m.in. wytwarzania znacznych ilości substancji psychotropowych, posiadania prekursora oraz posługiwania się podrobionymi dokumentami. Szacuje się, że czarnorynkowa wartość narkotyków, które mogły zostać wytworzone z zabezpieczonych półproduktów, mogła wynieść nawet 8 milionów złotych. Mężczyźni są w areszcie, a akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej.

bb