Restauracja Szpilka poinformowała, że w tym roku nie odbędą się festiwal kubański i włoski, które od kilku lat wpisywały się w program letnich wydarzeń i przyciągały mieszkańców spragnionych muzyku i dobrej kuchnii. Organizatorzy tłumaczą, że powodem są narastające wyzwania infrastrukturalne oraz brak wsparcia, które pozwoliłoby na kontynuację wydarzeń w dotychczasowej, bezpłatnej formule.

W opublikowanym stanowisku organizatorzy wskazują na narastające wyzwania z jakimi musieli się mierzyć. - Z roku na rok organizacja festiwali w centrum miasta stawała się coraz większym wyzwaniem infrastrukturalnym - piszą i dodają, że „brali na siebie rosnące koszty finansowe, liczne formalności związane z organizacją wydarzenia oraz odpowiedzialność za bezpieczeństwo tysięcy uczestników”.

Od wielu miesięcy pracowali nad nową koncepcją, mającą na celu „przenieść wydarzenia w większą, bezpieczniejszą przestrzeń, która pozwoliłaby nam rozwijać się i stworzyć dodatkowe strefy dla artystów, tancerzy, rodzin oraz wystawców”. - Wierzymy, że to naturalny krok naprzód - przekonują.

Równocześnie dotarli do momentu, w którym nie mogą pozwolić sobie na organizowanie tak dużych wydarzeń w bezpłatnej formule bez wsparcia. - Niestety w roku, w którym kalendarz wydarzeń miejskich jest wyjątkowo bogaty nie znaleźliśmy partnerstwa, które umożliwiłoby dalszy rozwój projetków - piszą.

Restauracja Szpilka zapewnia jednocześnie, że nie rezygnuje z organizacji festiwali w przyszłości, a jedynie z formuły, która „przestała dawać możliwości dalszego rozwoju”. - Nie chcemy stać w miejscu ani powielać tego samego schematu tylko dlatego, że zawsze tak było. Organizatorzy piszą o przerwie i proszą o cierpliwość. - Czasami, żeby zrobić dwa kroki do przodu, trzeba na chwilę się zatrzymać - kończą.

O komentarz do stanowiska poprosiliśmy w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej. 

bak