Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze doprowadziło do rozbicia sportowej Mazdy na ul. Górskiej w Bielsku-Białej. 20-letni kierowca zakończył podróż na barierach energochłonnych i został ukarany mandatem karnym.

Do groźnie wyglądającej kolizji doszło w piątkowy wieczór. Kierowca kierował się od strony Bielska-Białej w kierunku Międzybrodzia Bialskiego. Poruszający się trasą prowadzącą w kierunku przełęczy Przegibek, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bariery energochłonne. Na miejsce skierowano służby ratunkowe.

W działaniach udział brał zastęp OSP ze Straconki, zespół ratownictwa medycznego, patrol bielskiej drogówki. Jak wynika z ustaleń policji, za kierownicą siedział 20-latek, który sam powiadomił odpowiednie służby. Można podejrzewać, że niedoświadczony kierowca nie dostosował prędkości do warunków na drodze, a kierowana przez niego Mazda MX5 posiada napęd na tylnią oś, która nie wybacza błędu.

Oficer prasowy bielskiej komendy, komisarz Sławomir Kocur, potwierdził, że w wyniku tego zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. - Młody kierowca był trzeźwy i posiadał wymagane uprawnienia do prowadzenia pojazdów - mówi. Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym 20-latek został ukarany mandatem karnym.

bak

Zdjęcie: OSP Straconka w Bielsku-Białej/Sebastian Targosz i Tomasz Otrząsek