Akcja służb w bloku na bielskim osiedlu. Niepokój wzbudził dym z mieszkania na czwartym piętrze - foto
Wieczorne zgłoszenie o pożarze na osiedlu Wojska Polskiego w Bielsku-Białej postawiło na nogi liczne służby ratunkowe. Okazało się, że sytuacja sprowadzała się do niefortunnego przypalenia posiłku. 78-latek nie wymagał pomocy medycznej.
Zgłoszenie do służb wpłynęło po godz. 18.40 w środowy wczesny wieczór. Na ul. Podchorążych w Bielsku-Białej pojawiło się kilka zastępów straży pożarnej oraz patrol policji. Służby zostały powiadomione o zadymieniu na czwartym piętrze. Na miejsce skierowano trzy zastępy, w tym drabinę mechaniczną.
Po dotarciu na miejsce i wejściu do mieszkania strażacy szybko ustalili, że źródłem zadymienia nie jest rozprzestrzeniający się pożar, a jedynie przypalony na patelni posiłek. 78-letni lokator podjął próbę samodzielnego ugaszenia ognia jeszcze przed przybyciem, co zapobiegło rozwojowi ognia.
Mężczyzna nie odniósł żadnych obrażeń i nie wymagał pomocy medycznej ani hospitalizacji. Strażacy przeprowadzili pomiary stężenia niebezpiecznych gazów, które nie wykazały zagrożenia dla zdrowia i życia domownika. Następnie mundurowi zajęli się dokładnym przewietrzeniem pomieszczeń, aby całkowicie usunąć pozostałości dymu. Akcja ratunkowa zakończyła się po około trzydziestu minutach.
bb
Oceń artykuł:
8 2