Prokuratura na tropie układu w miejskiej spółce. „Trwają intensywne czynności dowodowe”
Prokuratura Okręgowa nadzoruje śledztwo i gromadzi materiał dowodowy ws. nieprawidłowości przy leasingowaniu Mercedesa przez miejską spółkę. Postepowanie prowadzone jest w kierunku fałszerstwa faktur, których celem było osiągnięcie korzyści majątkowych lub osobistych. Jak ujawniliśmy, auto miało być do dyspozycji szefa rady nadzorczej TS Podbeskidzie i byłego wiceprezydenta Bielska-Białej.
Samochód został wzięty w leasing przez klub piłkarski, jednak po kilku miesiącach doszło do cesji umowy na rzecz firmy z Radomia. Według relacji pracowników i ustaleń spółki, auto miało w rzeczywistości pozostawać do dyspozycji Piotra K. (nie podajemy pełnego nazwiska byłego urzędnika, bo toczy się przeciwko niemu postępowanie karne, o którym napiszemy wkrótce na łamach portalu), który w tamtym czasie był wiceprezydentem Bielska-Białej oraz przewodniczącym rady nadzorczej spółki piłkarskiej.
Po cesji leasingu, firma z Radomia zaczęła wystawiać na rzecz Podbeskidzia faktury, których wartość opiewała na kwoty niewiele wyższe niż rata leasingowa. Zachodzi podejrzenie, że pod pozorem usług marketingowych, klub płacił za leasing auta, z którego korzystał Piotr K. lub bliska mu osoba.
Na czele firmy z Radomia stał 58-letni biznesmen, który w latach 2020-2023 był członkiem rady nadzorczej spółki ZIAD. Stanowisko otrzymał, podobnie jak Bogdan Kłys, dzięki koalicji środowiska Niezależnych.BB z prezydentem Jarosławem Klimaszewskim. Został odwołany po rozpadzie układu koalicyjnego.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa po publikacjach medialnych portalu www.bielsko.biala.pl i Kroniki Beskidzkiej złożył wiosną tego roku obecny prezes spółki Krzysztof Sałajczyk. Postępowanie nie zostało przesłane zgodnie z właściwością miejscową do Prokuratury Rejonowej Południe, a decyzją kierownictwa prokuratury nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Bielsku-Białej.
Śledztwo prowadzone jest w kierunku poświadczania nieprawdy przez osoby upoważnione do wystawiania dokumentów w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, za co grozi do 8 lat więzienia. Czynności prowadzą policjanci z pionu przestępczości ekonomicznej Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.
- Obecnie w sprawie trwają intensywne czynności dowodowe, jednak z uwagi na dobro postępowania prokuratura nie udziela szczegółowych informacji na temat ich rodzaju ani wyników - przekazuje prokurator Małgorzata Moś-Brachowska, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.
bak
Oceń artykuł:
152 11