Mieszkańcy Lipnika debatowali o problemach miasta. Padły ostre słowa pod adresem Ratusza - foto
Mimo początki wakacji około 50 mieszkańców pojawiło się we wtorkowe późne popołudnie w sali OSP Lipnik, gdzie rozmawiano o najważniejszych problemach Bielska-Białej. Gościem wydarzenia był poseł Przemysław Drabek, ale lokalna społeczność zapowiada kolejne spotkania z parlamentarzystami z okręgu.
Na sali pojawili się radni PiS, lokalny aktywista Tomasz Sidorczuk, czy Sławomir Glaser - przewodniczący Rady Osiedla Lipnik. Głównym punktem debaty był styl sprawowania władzy w Bielsku-Białej.
Uczestnicy spotkania, zgodnie krytykowali sposób komunikacji urzędników Ratusza z mieszkańcami. Pojawiły się głosy o arogancji przedstawicieli władz, którzy zdaniem dyskutujących, całkowicie lekceważą głos lokalnej społeczności w ważnych sprawach. Wszelkie konsultacje mają charakter pozorny.
Padły zarzuty, że władza uznaje swój mandat za wystarczający powód, by nie podejmować dialogu, a opinia mieszkańców nie jest brana pod uwagę nawet w kluczowych dla osiedli tematach. W tym miejscu podawano przykład zielonego terenu w Lipniku, który mimo protestu okolicznych mieszkańców pozostał w planie ogólnym przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową, czy planowaną sprzedaż dwóch hektarów gminnego terenu położonego przy ul. Pileckiego w Kamienicy, o czym informowaliśmy na łamach portalu.
W trakcie spotkania pojawił się także temat planowanej sprzedaży Thermy, a obecni na spotkaniu mieszkańcy Lipnika wyrazili sprzeciw wobec planów budowy biometanowni przez Zakład Gospodarki Odpadami, obawiając się, że stanie się ona miejscem składowania odpadów z całego regionu.
Podkreślano obawy o bezpieczeństwo przeciwpowodziowe miasta zauważająć, że w tym zakresie wszelkie inwestycje realizowane są w bardzo wolnym tempie. Podczas spotkania głos zabrała kobieta mieszkająca w sąsiedztwie ul. Krzyżowej w Lipniku, która w ramach budowy północnej obwodnicy śródmiejskiej ma zostać połączona z planowanym rondem turbinowym. Mieszkańcy, którzy już teraz mierzą się z trudnym sąsiedztwem ruchliwej ulicy Krakowskiej i drogi S1, nie chcą pod domami kolejnej ruchliwej drogi.
bak
Oceń artykuł:
40 26Komentarze 1
