Mieszkańcy osiedla Słonecznego zwrócili uwagę na oznaczenia, które pojawiły się na drzewach w parku w dolnej części osiedla. Urzędnicy zapewniają, że to prace pielęgnacyjne, a do wycinki przeznaczono tylko jedno obumarłe drzewo.

Niewielki park położony jest pomiędzy ulicą Cieszyńską a ulicą Braci Gierymskich, niemal na przeciwko cmentarza żydowskiego. Liczne numery naniesione na pnie wywołały falę pytań o przyszłość tego zielonego terenu, a jedna z mieszkanek wprost wyraziła obawę, że pod topór może pójść aż 44 drzewa.

- Zaznaczono wiele drzew, widzę numery do 44. Znając życie do wycinki. To chyba żart - pisze kobieta. 

Zapytaliśmy w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej, czy właściciel terenu wnioskował o wycinkę drzew. Zgodnie z prawem, to prezydent miasta jako organ rozpatruje i wydaje decyzję w tym zakresie. 

Ratusz tłumaczy, że parkiem opiekują się pracownicy gospodarki miejskiej. Urzędnicy uspokajają, że oznaczenia nie oznaczają wycinki drzew, lecz są wskazówką dla firmy arborystycznej przeprowadzającej zaplanowane zabiegi pielęgnacyjne. W ramach prowadzonych prac, które wynikają z regularnych przeglądów stanu drzewostanu, poddano ocenie 43 drzewa. Pielęgnacja większości z nich ograniczy się do usunięcia suchego drewna z koron, co ma poprawić bezpieczeństwo oraz kondycję roślinności.

- Do wycinki przeznaczono jedno, obumarłe nasadzenie klonu - zapewniono nas w Ratuszu.

bak