Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej przejęła do prowadzenia śledztwo po wypadku szybowca, w którym zginęła 38-letnia kobieta - dowiedziała się nasza redakcja. Decyzja motywowana jest stopniem skomplikowania postępowania.

Do tragedii doszło wieczorem 8 czerwca. W trakcie lotu szkoleniowego dwumiejscowy szybowiec był ciągnięty za wyciągarką. Kursantka symulowała manewr tzw. przerwanego ciągu. To element szkolenia przed samodzielnym lotem, który nie przebiegł zgodnie z planem. Szybowiec utracił siłę nośną i rozbił się na płycie lotniska. Na miejscu zginęła 38-latka, a 57-letni instruktor przeżył, ale wciąż dochodzi do zdrowia.

Dlaczego śledztwo przejęła prokuratura wyższego szczebla? - Ze względu na charakter i skomplikowany stopień sprawy - mówi prokurator Małgorzata Moś-Brachowska, rzecznik prasowa bielskiej prokuratury.

To nie pierwsza tego typu sytuacja. Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej przejęła i wyjaśnia okoliczności wypadku lotniczego do którego doszło we wrześniu ubiegłego roku w Lipowej (o raporcie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych pisaliśmy: Runął niemal pionowo na pole. Trzy minuty walki w białej pułapce i szokujące ustalenia po katastrofie. W mgle rozbił się ultralekki Zodiak. Zginęły dwie osoby.

Początkowo śledztwo nadzorowała Prokuratura Rejonowa w Żywcu, ale jej skomplikowany i międzynarodowy charakter skłonił śledczych do przeniesienia sprawy do jednostki wyższego szczebla.

bak