Nawet półtora roku - tyle czekać muszą małżeństwa z Bielska-Białej na medal za długoletnie pożycie. Kolejka w ostatnich miesiącach urosła do ponad 500 wniosków, a dramat polega na tym, że śmierć jednego ze współmałżonków w trakcie oczekiwania na medal definitywnie zamyka drogę do jego otrzymania. Kancelaria Prezydenta RP tłumaczy, że przewlekłość procedury związana jest z wyżem demograficznym. 

Odznaczenie za długoletnie pożycie zostało ustanowione w 1960 roku i jest nadawane osobom, które przeżyły 50 lat w jednym związku małżeńskim. Z jego przyznaniem nie wiąże się żadna nagroda finansowa. Procedura zaczyna się w miejscu zamieszkania jubilatów, wniosek składa się w Urzędzie Stanu Cywilnego. Stamtąd trafiają one do wojewodów, a dalej do Kancelarii Prezydenta, bo prezydent przyznaje medale.

Wniosek można złożyć nie wcześniej niż w roku kalendarzowym, w którym przypada 50. rocznica ślubu. Na odznaczenie w całej Polsce oczekuje ok. 160 tysięcy par. Problem dotyczy wszystkich regionów.

Jak ustalił portal, aktualnie okres oczekiwania na przyznanie medali przez Kancelarię Prezydenta RP w Bielsku-Białej wydłużył się do ponad 18 miesięcy, a kolejka stale się wydłuża. - Jeszcze dwa lata temu był to rok, a pięć lat temu czekało się kilka miesięcy - mówią w bielskim Urzędzie Stanu Cywilnego.

Osoby, które wnioskują o odznaczenie, to osoby w wieku 70-80 lat. Wielu, przez przewlekłą procedurę, nie doczeka odznaczenia, bo jeśli w trakcie rozpatrywania wniosku dojdzie do śmierci jednego z małżonków, to wdowa lub wdowiec medalu nie dostanie, bo nie jest to odznazenie przyznawane pośmiertnie. Urzędnicy w Bielsku-Białej przyznają, że takie sytuacje miały miejsce i z pewnością będzie ich coraz więcej.

Obecnie na przyznanie odznaczenia w Bielsku-Białej oczekuje ponad pół tysiąca par - 307, które jubileusz 50-lecia małżeństwa obchodziły w ubiegłym roku i kolejnych 195 par, które świętują w tym roku. Niemal każdego dnia zgłaszają się kolejne pary, których jubileusze przypadają w tym roku - mówią w USC.

bak