Zarzuty dla naturopaty z Bielska-Białej, który leczył ziołowymi tamponami. Przeszukano jego gabinety
66-letni mężczyzna usłyszał zarzuty po tym, jak ujawniono kulisy działania jego gabinetów odnowy zdrowia w Kozach i Bielsku-Białej. Mężczyzna bez uprawnień „leczył” setki osób metodami, które są wątpliwe medycznie. W trakcie przeszukania ujawniono m.in. fotel ginekologiczny oraz igły i USG, którymi badał kobiet.
Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Północ w Bielsku-Białej. Podstawą do wszczęcia działań było zawiadomienie złożone przez dziennikarza Wirtualnej Polski. W poniedziałek portal ujawnił mechanizm i skalę działania 66-latka. Jedną z jego pacjentek był młoda kobieta chorująca na raka jajnika.
40-latka przed śmiercią ze szczegółami opowiedziała dziennikarzowi o działaniu naturopaty, który pod szyldem gabinetów odnowy zdrowia w Kozach oraz Bielsku-Białej przyjmował pacjentów, oferując im diagnostykę biorezonansem oraz zalecał stosowanie produktów takich jak ziołowe tampony.
Podejrzany usłyszał zarzut udzielania bez wymaganych uprawnień świadczeń medycznych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, co zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.- Obecnie mężczyzna objęty jest środkami zapobiegawczymi w postaci dozoru policji oraz zakazu wykonywania dotychczasowej działalności - mówi nam prokurator rejonowy Łukasz Zachura.
W trakcie przeszukwiania w jego gabinetach zabezpieczono sprzęt elektroniczny, fotel ginekologiczny i urządzenia do diagnostyki, a także dokumentację. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 66-latek ma wykształcenie techniczne i jest absolwentem Wojskowej Akademii Technicznej. Jego gabinety miały działać od 2017 roku. W tym czasie z jego usług mogło skorzystać nawet 900 osób. Sprawa ma charakter rozwojowy.
bak
Oceń artykuł:
60 16
Inna sprawa, że ci wszyscy kuglarze powinni siedzieć w więzieniach