Prezydent Jarosław Klimaszewski z wotum zaufania i absolutorium. Pierwszy raz bez deficytu - foto
Radni udzielili prezydentowi miasta Jarosławowi Klimaszewskiemu wotum zaufania oraz absolutorium z tytułu wykonania budżetu miasta Bielska-Białej za 2025 rok, który zamknął się pierwszą od siedmiu lat nadwyżką budżetową. To najważniejsze decyzje, jakie zapadły podczas części absolutoryjnej czwartkowej sesji Rady Miejskiej.
Część poświęconą raportowi o stanie miasta rozpoczęło długie wystąpienie Jarosława Klimaszewskiego, który podsumował najważniejsze wydarzenia i osiągnięcia. Wśród nich wymienił m.in. zdobycie przez Bielsko-Białą drugiego miejsca w Rankingu Gmin Województwa Śląskiego oraz drugiego miejsca w rankingu miast na prawach powiatu, organizowanych przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej.
Prezydent podkreślał skuteczność miasta w pozyskiwaniu środków zewnętrznych, liczonych w setkach milionów złotych, w tym na budowę węzła przesiadkowego i północnej obwodnicy śródmieścia. W prezentacji znalazły się również informacje dotyczące zrealizowanych inwestycji, wydarzeń kulturalnych i sportowych oraz działań podejmowanych przez miasto w różnych obszarach funkcjonowania samorządu.
Nie było zaskoczeniem, że pozytywnie działalność prezydenta ocenili przedstawiciele klubów tworzących większość w Radzie Miejskiej w Bielsku-Białej. Krzysztof Jazowy, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej i Katarzyna Balicka, szefowa prezydenckiego klubu, gratulowali prezydentowi osiągnięć.
Znacznie bardziej krytyczne stanowisko przedstawił przewodniczący klubu radnych PiS, a zarazem wiceprzewodniczący gremium, Konrad Łoś. Jak zauważył sam Jarosław Klimaszewski, opozycja ma „polityczny obowiązek” krytykować działania prezydenta. - W roku 2025 podejmowane były kontrowersyjne decyzje dotyczące wyzbywania się przez miasto różnego rodzaju gruntów inwestycyjnych. Dodam, że także dzisiaj w kolejnych punktach głosowana ma być uchwała w sprawie wyrażenia zgody na zbycie 2 hektarów działki pod budownictwo deweloperskie w rejonie ulicy Pileckiego, co jest szkodliwe dla miasta - mówił.
Konrad Łoś wskazał na szereg problemów, które jego zdaniem nie zostały rozwiązane w ub. roku. Wśród nich wymienił m.in. postępującą depopulację miasta, wzrost bezrobocia, niewystarczające tempo remontów mieszkań komunalnych i dużą liczbę pustostanów. Krytycznie ocenił również sprzedaż miejskich gruntów inwestycyjnych, wskazując m.in. na procedowaną jeszcze podczas tej samej sesji uchwałę dotyczącą możliwości zbycia około dwóch hektarów terenu przy ul. Pileckiego pod zabudowę deweloperską.
Przewodniczący klubu PiS zwrócił również uwagę na stan lokalnych dróg, likwidację części przejść dla pieszych, problemy związane z gospodarką odpadami, brak rezygnacji z budowy spalarni śmieci, niedostateczne inwestycje w kulturę i sport oraz utrzymanie zieleni miejskiej. Wśród zarzutów znalazły się także kwestie związane z retencją wód po powodziach, które nawiedziły miasto w 2024 roku.
Debata nad raportem o stanie miasta była długa i momentami burzliwa. Dopiero po blisko trzech i pół godzinach od rozpoczęcia wystąpienia prezydenta radni przystąpili do głosowania. Wotum zaufania dla Jarosława Klimaszewskiego zostało przyjęte stosunkiem głosów 16 do 8. Za głosowali radni klubów Koalicji Obywatelskiej i Jarosława Klimaszewskiego, przeciw byli radni Prawa i Sprawiedliwości. Taki sam układ głosów towarzyszył przyjęciu uchwały w sprawie udzielenia absolutorium z tytułu wykonania budżetu.
Budżet Bielska-BIałej za ubiegły rok po raz pierwszy od 2018 roku zamknął się nadwyżką w wysokości blisko 4 mln zł. Całkowity budżet Bielska-Białej wyniósł 2 mld 29 mln zł. Nadwyżka operacyjna osiągnęła poziom 108 mln zł, co daje miastu większe możliwości finansowania inwestycji i spłaty zadłużenia.
Dług samorządu zmniejszył się do około 520 mln zł, czyli o 32 mln zł w porównaniu z poprzednim rokiem.
pbk
Zdjęcie: Paweł Sowa/Urząd Miejski w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
61 103Komentarze 8
