Charakterystyczny zapach marihuany wydobywający się z posesji zdradził 64-letniego plantatora. Mężczyzna, zatrzymany początkowo do kontroli drogowej, próbował stawiać opór podczas policyjnych czynności. W jego domu i piwnicy ujawniono ponad 70 krzewów konopi innych niż włókniste oraz blisko 2,5 kg gotowego suszu.

Wszystko miało miejsce kilka dni temu na terenie Mikuszowic Śląskich. To tam policjanci do walki z przestępczością narkotykowązwrócili uwagę na kierowcę, którego sposób prowadzenia pojazdu budził poważne wątpliwości. Funkcjonariusze podejrzewali, że mężczyzna może znajdować się pod wpływem środków odurzających, jednak przeprowadzone badanie wykluczyło obecność alkoholu w organizmie.

Choć przeszukanie auta nie przyniosło rezultatów, uwagę mundurowych przykuł charakterystyczny zapach marihuany wydobywający się z pobliskiej posesji, będącej miejscem zamieszkania kierowcy.

Gdy przystąpili do działań na terenie nieruchomości, 64-letni mieszkaniec zaczął stawiać czynny opór i nie reagował na wydawane polecenia. Policjanci byli zmuszeni obezwładnić agresora, po czym przystąpili do szczegółowego przeszukania budynku. W pomieszczeniach mieszkalnych natrafili na worki wypełnione pokaźną ilością suszu roślinnego oraz specjalistyczne środki chemiczne i nawozy do pielęgnacji konopi.

Kluczowe odkrycie nastąpiło w piwnicy. Znajdowała się tam zaawansowana i profesjonalnie przygotowana plantacja marihuany. Pomieszczenie wyposażono w skomplikowane systemy oświetleniowe, wydajną wentylację oraz urządzenia automatycznie kontrolujące wilgotność i temperaturę. Łącznie mundurowi zabezpieczyli ponad 70 krzewów konopi innych niż włókniste oraz blisko 2,5 kilograma gotowego suszu.

Zebrany przez śledczych materiał dowodowy nie pozostawiał wątpliwości co do przestępczej działalności 64-latka. Mężczyzna usłyszał już zarzuty dotyczące nielegalnej uprawy konopi oraz posiadania znacznych ilości środków odurzających. Zabezpieczony sprzęt oraz narkotyki trafiły do policyjnego depozytu.

bb