Znaczne siły policyjne interweniowały w czwartkowy wieczór w Kozach. Według relacji zgłaszającego, w miejscowości miało dojść do tzw. ustawki pseudokibiców, w której brało udział nawet 30 osób. Policja po dotarciu na miejsce nie potwierdziła zgłoszenia. To nie pierwszy przypadek fałszywego alarmu o podobnej treści w tym rejonie.

Pierwsze sygnały o dużej liczbie radiowozów na sygnałach, które kierowały się w stronę Kóz, dotarły do naszej redakcji od mieszkańców Lipnika krótko po godzinie 21.00. Powód działań służb był nieznany.

Sytuację potwierdził komisarz Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji. Z jego relacji wynika, że dyżurny przyjął zgłoszenie o godzinie 21.15. Mężczyzna informujący służby przekazał, że w rejonie ulicy Kościelnej, w okolicy restauracji, doszło do zbiegowiska, a dwie grupy pseudokibiców dążą do konfrontacji. Zgłoszenie brzmiało wiarygodnie, dlatego policja potraktowała je z najwyższą powagą.

Na miejsce skierowano sześć radiowozów prewencji z Wapienicy oraz trzy dodatkowe patrole z okolicznych komisariatów. Funkcjonariusze natychmiast przystąpili do dokładnego rozpoznania terenu.

Patrole sprawdziły wskazany rejon oraz przyległe ulice, jednak nie ujawniono osób podejrzanych ani gromadzących się w grupie. Wszystko wskazuje na to, że był to fałszywy alarm. To nie pierwszy raz, gdy służby są stawiane w stan gotowości przez zgłoszenie o rzekomej ustawce pseudokibiców w Kozach.

Podobne zdarzenie miało miejsce pod koniec sierpnia 2023 roku. Wówczas mężczyzna podający się za świadka starcia zadzwonił pod numer 112, twierdząc, że na granicy Bielska-Białej i Kóz dochodzi do niebezpiecznej ustawki z użyciem narzędzi. Sprawca „żartu” został szybko namierzony. Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej wymierzył mu nieprawomocny wyrok 15 miesięcy bezwzględnego więzienia i karę grzywny.

bak