Równe ciągi piesze pozostają jednym z najczęściej palących problemów w interpelacjach kierowanych do władz Bielska-Białej. W ostatnich tygodniach radni zwracali uwagę zarówno na konieczność budowy nowych chodników, jak i remontów istniejącej infrastruktury. Na większość prac w budżęcie nie ma pieniędzy.

Aktywność w tym zakresie wykazują radni wszystkich klubów. Wnioski w sprawie poprawy stanu technicznego chodników oraz ich budowy składali m.in. Karolina Lewkowicz, Roman Matyja, Nikodem Ankudowicz, Katarzyna Balicka oraz Konrad Łoś. W większości pism mieszkańcy skarżą się na nierówne nawierzchnie, uszkodzone płyty, brak ciągłości tras oraz kwestie bezpieczeństwa. Zgłoszenia dotyczą wielu części miasta, w tym ulic: Boryczki, Relaksowej, Bystrzańskiej, Sterniczej, Lermontowa czy alei Armii Krajowej.

Część interpelacji dotyczy budowy zupełnie nowych odcinków. Konrad Łoś wskazał na brakujący fragment przy ulicy Filarowej, w rejonie przystanku autobusowego w stronę Czechowickiej. Paweł Korzondkowski zawnioskował o chodnik przy ulicy Kossaka, a Dariusz Michasiów o infrastrukturę wzdłuż Zawiłej.

Władze Bielska-Białej przypominają, że każda nowa inwestycja wymaga zabezpieczenia środków finansowych. W przypadku ulicy Filarowej zapowiedziano jedynie doraźną poprawę poboczy. Przy ulicy Kossaka utrzymywana będzie dotychczasowa infrastruktura do czasu znalezienia środków finansowych.

Znaczna część interpelacji odnosi się do fatalnego stanu technicznego istniejących chodników. Przykładem jest ulica Boryczki, gdzie mieszkańcy skarżą się na zniszczoną nawierzchnię i problemy z odprowadzaniem wody. Miasto wyjaśnia, że teren ten zarządza Zakład Gospodarki Mieszkaniowej, który na razie nie planuje generalnego remontu, sugerując mieszkańcom złożenie wniosku do Budżetu Obywatelskiego.

Podobne odpowiedzi otrzymali radni w innych sprawach - ulica Relaksowa doczekała się zlecenia usunięcia nadmiernej roślinności, a naprawa nawierzchni ma być wykonana w ramach bieżącego utrzymania dróg. Z kolei w odniesieniu do ulic Bystrzańskiej i Sterniczej, o które pytał Roman Matyja, magistrat otwarcie przyznaej, że brakuje funduszy na kompleksowe remonty. MZD ma jedynie zapewnić bezpieczeństwo.

W przypadku alei Armii Krajowej, radny Matyja wskazał na uszkodzenia chodnika przy prywatnej inwestycji oraz konieczność przycięcia gałęzi. Wizja w terenie wykazała jedynie niewielkie nierówności, jednak MZD  zleciło uporządkowanie poboczy, pielęgnację zieleni oraz utrzymanie skrajni drogowej.

Do magistratu trafiła także wspólna interpelacja Katarzyny Balickiej i Nikodema Ankudowicza dotycząca infrastruktury pieszej. Odpowiedź powinna zostać udzielona w ustawowym terminie 14 dni.

pbk