Ministerstwo Klimatu i Środowiska podsumowało właśnie pierwszy etap ogólnopolskiej akcji identyfikacji starolasów. W ramach procesu zgłoszono łącznie 206 powierzchni, a absolutnym liderem zaangażowania okazał się nasz region.

W ramach trwającego od listopada ubiegłego roku procesu, zgłoszono łącznie 206 powierzchni, a absolutnym liderem zaangażowania okazał się nasz region z którego wpłynęła blisko 1/4 wszystkich zgłoszeń. To wynik, który stawia mieszkańców Bielska-Białej i całego regionu w roli liderów tego przedsięwzięcia, tworzących największy w kraju pakiet dokumentacji przygotowany przez jeden lokalny zespół.

- Każda propozycja zostanie poddana analizie z uwzględnieniem przyjętych kryteriów oraz całokształtu dostępnych informacji o danej powierzchni - deklaruje Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Działania w Nadleśnictwie Bielsko prowadziło blisko 50 wolontariuszy. Prace koordynował Jacek Zachara, prezes Stowarzyszenia Olszówka. - To pokazuje skalę pracy wykonanej przez lokalnych wolontariuszy i wyjątkowe znaczenie tego przedsięwzięcia dla nich. Za każdą kartą stały godziny spędzone w terenie, dziesiątki przejrzanych fragmentów lasu, pomiary, dokumentacja i wspólna nauka rozpoznawania tego, co w lesie najcenniejsze. Mieszkańcy Bielska-Białej wykonali gigantyczną pracę społeczną.

- Ten wynik jest spektakularny nie tylko ze względu na liczbę zgłoszonych powierzchni. Pokazuje przede wszystkim, że ludzie zaczęli patrzeć na swoje lasy inaczej. Z osób korzystających z lasu stali się osobami, które go znają, rozumieją i czują za niego odpowiedzialność. To jest być może najważniejszy efekt całej akcji.

Jacek Zachara ma nadzieję, że wszystkie zgłoszenia zostaną ocenione rzetelnie, zgodnie z kryteriami przyrodniczymi i z uwzględnieniem wiedzy osób, które te miejsca wskazywały. - Teraz czas na kolejny krok - aby ta ogromna praca społeczna została potraktowana poważnie i przełożyła się na rzeczywistą ochronę najcenniejszych fragmentów polskich lasów - dodaje społecznik z Bielska-Białej.

bb