Deszcz nie zatrzymał świetnej zabawy. „Szkoda, że nie ma częściej takich imprez” ZDJĘCIA i FILM
Czwartkowy wieczór na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej należał do uczestników imprezy Wlot na Stadion. Mimo kapryśnej aury i momentami mocnego deszczu, frekwencja dopisała, a atmosfera na płycie rozgrzewała lepiej niż niejeden letni wieczór. Osoby zamartwiające się o stan murawy uspokajamy - w najbliższych dniach rozpocznie się jej wymiana przed wrześniowymi mistrzostwami świata.
Muzyczny klimat budował początkowo Michał J. Sandecki, przygotowując grunt pod występy głównej gwiazdy wieczoru. Następnie stery przejął C-BooL, jeden z najpopularniejszych twórców muzyki klubowej w Polsce.
- Grania na przyczepce kempingowej postawionej na murawie wielkiego stadionu nie było w moim bingo na ten rok A jednak - pisał C-BooL jeszcze przed startem czwartkowego wydarzenia. Jego występ, wypełniony hitami znanymi na europejskich parkietach, wywołał prawdziwą euforię zgromadzonej publiczności.
Warto podkreślić niezwykły przekrój wiekowy uczestników imprezy. Płytę stadionu wypełnili nie tylko studenci rozpoczynający Juwenalia Podbeskidzia, ale także nieco starsi Bielszczanie oraz rodziny z kilkuletnimi dziećmi, które pod opieką rodziców korzystały z przygotowanych atrakcji.
To był wyjątkowy WLOT, który pokazał, że wspólnie potrafimy stworzyć coś naprawdę niezwykłego. Dziękujemy, że byliście z nami - mimo kapryśnej aury. To właśnie dzięki Wam takie wydarzenia mają swój niepowtarzalny charakter - przekazało Bielskie Centrum Kultury, które było organizatorzem wydarzenia.
bb
Oceń artykuł:
48 57































