Nie zarządzono ewakuacji Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, a wszystko wskazuje na to, że poranny sygnał o zagrożeniu był jedynie fałszywym alarmem. Placówka funkcjonuje bez zakłóceń, a na miejscu trwają czynności służb.

Od blisko dwóch godzin przy al. Armii Krajowej w Bielsku-Białej trwają działana służb po tym, jak do placówki wpłynęła informacja o podłożeniu ładunku wybuchowego. Jak informuje policja, to działania kaskadowe, wymierzona w liczne placówki publiczne, w której zgłoszenia o rzekomym niebezpieczeństwie występują w jednym czasie. Działania te mają na celu dezorganizację pracy oraz zaangażowanie służb.

W następstwie porannego zgłoszenia nie zarządzono ewakuacji Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej - przekazał nam kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji. Na miejscu prowadzone są działania, bo policja każdy sygnał traktuje z najwyższą powagę, ale służby nie chcą dezorganizować pracy placówki.

Funkcjonariusze wykorzystują w takich sytuacjach psy szkolone do wykrywania materiałów pirotechnicznych.

bb