Głośne śledztwo dotyczące zmowy przetargowej w spółkach komunalnych na terenie całego kraju niebawem zostanie zakończone. Lista podejrzanych urosła już do 11 osób, a wśród nich znalazł się kolejny były członek ścisłego kierownictwa Zakładu Gospodarki Odpadami w Bielsku-Białej, a w przeszłości znany lokalny polityk i były bielski radny. Jerzy B. usłyszał w sprawie szereg zarzutów, z których najpoważniejszy dotyczy wyrządzenia szkody wielkich rozmiarów w majątku miejskiej spółki.

Gdy rok temu agenci CBA zatrzymali równocześnie na terenie trzech województw siedem osób, w tym ówczesnego prezesa Zakładu Gospodarki Odpadami w Bielsku-Białej, zapowiadano, że sprawa jest rozwojowa. Po roku liczba podejrzanych w wielowątkowym śledztwie wzrosła z siedmiu do 11 osób.

Kolejni podejrzani, wśród nich były wiceprezes ZGO

Jak dowiedział się portal, wśród podejrzanych jest kolejny były już członek zarządu ZGO, który ze stanowiskiem pożegnał się w 2023 roku, ale zarzucane mu czyny sięgają wcześniejszego okresu.

- Jerzy B. ma przedstawione zarzuty wyrządzenia spółce ZGO szkody w wielkich rozmiarach wskutek tzw. zmowy przetargowej przy realizacji inwestycji modernizacji instalacji mechanicznego przetwarzania odpadów - przekazał naszej redakcji Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Prokuratura zarzuca Jerzemu B. także oszustwo i wyrządzenie szkody wielkich rozmiarów w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach z tytułu udzielenia dofinansowania dla ZGO oraz złożenia fałszywego oświadczenie o braku istnienia okoliczności wskazujących na pozostawanie z wykonawcą inwestycji w takim stosunku faktycznym, że może to budzić wątpliwości, co do bezstronności.

Na etapie postępowania prokuratorskiego, Jerzy B. nie przyznał się do żadnego z zarzutów oraz odmówił składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec byłego wiceprezesa ZGO poręczenie majątkowe, dozór policji i nałożono zakaz udziału w postępowaniach z tytułu udzielania zamówień publicznych. Za najsurowsze przestępstwo zarzucane Jerzemu B. grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Akt oskarżenia jeszcze w czerwcu

- Śledztwo jest w końcowym etapie - dodaje prokurator Pindera. Akt oskarżenia ma zostać przygotowany jeszcze w tym miesiącu. W sprawie w dalszym ciągu podejrzany jest także Wiesław P. - były prezes ZGO.

Jerzy B. stanowisko w ZGO objął w połowie 2016 roku. Nim trafił do komunalnej spółki, przez wiele lat był m.in. zastępcą dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Bielsku-Białej, a wcześniej zarządcą Befado. 68-latek przez wiele lat zasiadał także w Radzie Miejskiej w Bielsku-Białej, gdzie pełnił nawet funkcję w prezydium. Dwie dekady temu próbował swoich sił w wyborach na prezydenta miasta.

Później kariera polityczna Jerzego B. wyhamowała. Na kilka miesięcy przed wyborami samorządowymi w 2014 roku, decyzją władz SLD, rozwiązane zostały bielskie struktury partii. Oficjalnym powodem był słaby stan przygotowań do wyborów, a nieoficjalnie mówiło się, że Jerzy B. wspierał finansowo kampanię Jacka Krywulta, czyli rywala kandydata Lewicy. Po raz ostatni polityk starał się o angaż w samorządzie w 2018 roku, startując na radnego Bielska-Białej z listy komitetu ustępującego prezydenta Jacka Krywulta.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]