Czas bezkarności w rzucaniu obietnic na wiatr się skończył - tak młodzi działacze Partii Razem skomentowali złożenie Ratuszu petycji z 1500 podpisami mieszkańców. Domagają się oni wprowadzenia bezpłatnej komunikacji miejskiej dla uczniów i spełnienia obietnicy złożonej przed laty przez Jarosława Klimaszewskiego.

Konferencja w tej sprawie została zorganizowana dziś przed Ratuszem. Młodzi Razem złożyli petycję o wprowadzenie bezpłatnych przejazdów MZK dla uczniów i studentów. Działacze przypomnieli, że osiem lat temu Jarosław Klimaszewski obiecał realizację takiego postulatu, ale potem się z niego wycofał.

- 1500 podpisów, to dowód na to, że mieszkańcy mają dość polityki opartej na pustych deklaracjach - mówił Oiwier Wiśniewski, przedstawiciel zarządu krajowego Młodych Razem. - Podczas zbiórki najczęściej słyszeliśmy na ulicach jedno zdanie: Prezydent Klimaszewski i tak tego nie zrobi. Ta władza nie dotrzymuje słowa. Ludzie mają ogromny brak zaufania do instytucji publicznych i lokalnych polityków Pokazujemy, że czas bezkarności w rzucaniu obietnic na wiatr właśnie się skończył - deklarował Bielszczanin.

Aleksander Górny wskazywał, że niespełnienie obietnicy z 2018 roku jest szczególnie dotkliwe dla rodzin posiadających większą liczbę dzieci, które dojeżdżają do bielskich szkół z ościennych powiatów. - Najpierw płacą regionalnym przewoźnikom, żeby w ogóle dotrzeć do miasta, a potem muszą kupić kolejny bilet na MZK, by dojechać do szkoły, bo wiele placówek jest oddalonych od głównych węzłów przesiadkowych. Dla tych osób darmowy bilet w granicach miasta to być albo nie być dla ich edukacji i portfela - mówił.

W trakcie konferencji głos zabrała Magdalena Madzia, która dwa lata temu walczył o fotel prezydenta Bielska-Białej. - Od lat patrzymy władzy na ręce i punktujemy każdą decyzję, w której interesy urzędników stawiane są wyżej niż dobro mieszkańców. I niestety, ten obraz budzi nasz głęboki niepokój - mówiła i dodawała, że władze Bielska-Białej tłumaczą, że w budżecie nie ma środków na realizację postulatu.

- To cyniczna bajka. Pieniądze w tym mieście są - tyle że zamiast na bezpłatną komunikację dla uczniów, płyną szerokim strumieniem na luksusowe limuzyny dla urzędników i miliony na prywatne fundacje. Składamy ten dokument z nadzieją, że tym razem, pod naciskiem ponad 1500 zebranych podpisów, władza publiczna pójdzie po rozum do głowy, podejmie w końcu dobrą decyzję i wykaże się odwagą - dodała.

bb