W Bielsku-Białej właściwie nie ma czegoś takiego jak „martwy sezon". Tutaj po prostu w jednym tygodniu zamyka się szafę ze sprzętem narciarskim, a w drugim wyciąga rowery. Wystarczy chwila słońca, by zimowe szaleństwo na stokach płynnie zmieniło się w oblężenie ścieżek pod Szyndzielnią i rolkowych tras w Cygańskim Lesie. Nasze miasto po raz kolejny udowadnia, że ma sport w krwiobiegu przez okrągłe dwanaście miesięcy. Nikt nie chce, by tutejsze dzieciństwo kojarzyło się wyłącznie z ekranem smartfona. Problem w tym, że ta całoroczna, młodzieńcza energia ma głęboko w nosie hasło „uważaj na siebie".

Od świetnej zabawy do bolesnego zderzenia z rzeczywistością dzieli nas zazwyczaj zaledwie sekunda. Upadek na rowerze, skręcona kostka (często w pierwszym tygodniu upragnionych wakacji) czy zwykle potknięcie na górskim szlaku to beskidzka codzienność. Życie młodych ludzi pędzi przez całą dobę i umówmy się nie dostosowuje się do planu lekcji ani do godzin pracy rodziców.

Kiedy jednak dochodzi do wypadku i nagle potrzebna jest prywatna rehabilitacja, szkolna polisa kupiona we wrześniu „dla świętego spokoju" brutalnie weryfikuje rzeczywistość. Kwota z odszkodowania okazuje się tak symboliczna, że zamiast na porządne leczenie, starcza co najwyżej na... lody na pocieszenie.

Dzisiejsza młodzież potrzebuje nowych zasad

Bądźmy szczerzy: dzieciaki żyją zupełnie inaczej niż kiedyś my. Wyjeżdżają na zagraniczne obozy, trenują w wyspecjalizowanych klubach, testują sporty ekstremalne i codziennie przemieszczają się po mieście na hulajnogach elektrycznych czy rolkach.

Z myślą o takich dynamicznych rodzinach z naszego regionu powstal program „Aktywni Młodzi", dostępny w bielskiej multiagencji Certis Ubezpieczenia. To nowoczesna alternatywa dla klasycznych ubezpieczeń szkolnych, stworzona dla dzieci, nastolatków oraz studentów, którzy po prostu nie potrafią usiedzieć w miejscu.

Co ważne dla rodziców, ta ochrona nie kończy się wraz z dzwonkiem na przerwę - dziala przez cały rok, 24 godziny na dobę, również podczas nadchodzących wakacji czy wyjazdów zagranicznych.

Dziecięca wyobraźnia bywa kosztowna. Kto zapłaci za szkody?

Poza oczywistym wsparciem finansowym po urazie, zwrotem kosztów leczenia, rehabilitacji czy nawet odbudowy zębów (o co przy upadku z roweru nietrudno), program odpowiada na realne wyzwania dzisiejszego świata. Stąd w pakiecie obecność wsparcia psychologicznego czy pomocy w przypadku hejtu w sieci.

Jest jeszcze jeden element, o którym rodzice rzadko myślą, a który ratuje domowy budżet: odpowiedzialność cywilna (OC) w życiu prywatnym.

Dziecięca kreatywność bywa bardzo kosztowna. Pilka, która zamiast w siatce ląduje na przedniej szybie zaparkowanego pod blokiem auta? Rower, który podczas manewru na chodniku głęboko porysuje lakier nowego SUV-a sąsiada? Zamiast sąsiedzkiej awantury i nerwowego liczenia kosztów naprawy, sprawę załatwia polisa.

Ochrona, która nadąża za studentem

Z tego rozwiązania coraz częściej korzystają też bielscy studenci. Mlodzi dorośli żyją dziś na własnych warunkach podróżują autostopem, uprawiają sporty zimowe, pracują sezonowo w kraju i za granicą. Potrzebują ochrony, która nadąża za ich stylem życia, a nie dokumentu, który po podpisaniu odkłada się na dno szuflady.

Młodość ma pelne prawo być szalona, a Bielsko-Biała ma prawo tętnić sportową energią. Rolą rodziców nie jest zamykanie dzieci w bezpiecznych, czterech ścianach, ale upewnienie się, że za całą tą pasją stoi solidna poduszka bezpieczeństwa. W końcu z wakacji, obozów i treningów powinno się przywozić wyłącznie świetne wspomnienia - a nie stres i rachunki z prywatnych klinik.

Szukasz realnej ochrony dla swojego dziecka na nadchodzące wakacje? Dowiedz się więcej o programie „Aktywni Mlodzi". Odwiedź nasze biura w Bielsku-Białej przy ulicy Krakowskiej 46 oraz Szarotki 25 lub skontaktuj się z doradcą, aby dopasować pakiet do aktywności Twojego dziecka.

Artykuł sponsorowany